Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj10-09-2010
Zobacz temat
Kto jeszcze czyta ten temat? 1 gość(ci)
 Drukuj temat
  Bookmark and Share
Wycieczki narciarskie w sobotę i niedzielę czyli narciarski weekend
Waldic
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 17-02-2010 20:37
Awatar
Użytkownik

Rower: Merida Urban 7.7
Styl jazdy: Niedzielny
Nagrody:


Sobota
Lajcikowy spacer po Bazantarni (również dla niewprawnych narciarzy). Spotkanie o godz 10.00 na polanie z wiatami.
Trasę ustalimy na miejscu. Propozycja : czerwonym do Parasola i "zobaczymy co dalej" Uśmiech

Niedziela
Jelenia Dolina. Spotkanie na początku ścieżki rowerowej róg Ogólnej i Fromborskiej o godz. 9.00.
Trasa: Bielany - Jagodnik - Smoki - Krasny Las - Elbląg. Długość trasy ok 15 km. Powrót planowany ok 13 może 14.
Do góry  
http://waldic.digart.pl/
Komendant
#2 Drukuj posta
Dodany dnia 17-02-2010 22:15
Awatar

Rower: GIANT Squadron
Styl jazdy: Turystyka
Nagrody:


Zapisuję się na niedzielne bieganie. Hejka
Tak nam się spodobał kulig, że z Małgosią zapisaliśmy się na kolejny w sobotę organizowany przez zakład pracy w Próchniku. Hura
Do góry  
Marek55
#3 Drukuj posta
Dodany dnia 22-02-2010 08:16
Awatar
Użytkownik

Rower: Nie podano
Styl jazdy: Nie podano
Nagrody:


W niedzielę powinienem być. Spróbuję swoich sił i umiejętności na długim dystansie. Normalnie grzeszę pisząc o jakichkolwiek umiejętnościach, ale muszę czymś się podbudować. Spacerować na nartach w takim towarzystwie, to przyjemność.
Sobota pod znakiem zapytania.

Wiadomość doklejona:
Zapiski początkującego narciarza.
18.02.10. Postanowione. Po małym treningu w Bażantarnii, drugie przypięcie nart to niedzielna eskapada w kierunku Smoków. Jak zacząć przygodę ze ślizgającymi się deskami, to od razu iść na całość i w doborowym towarzystwie.
19.02.10. Piątkowy wieczór napawa przerażeniem i pachnie dramatem. Leje deszcz. Co ze śniegiem?
21.02.10. Na szczęście śniegu było pod dostatkiem i jak donieśli narciarze, można się ślizgać. Sobotni wieczór spędziłem na oglądaniu transmisji z biegu łączonego na 30 km (Vancouver). Szczególnie interesowała mnie technika klasyczna. Przecież to łatwe. Nie różni się niczym od poruszania się człowieka pieszo. Jest to naprzeprzemiennie stronami praca kończyn górnych i dolnych oraz równoległe prowadzenie nart. Tak podbudowany teoretycznie śmiało ruszyłem w niedzielny, słoneczny poranek ku nowemu. Na miejscu zbiórki stawiło się dziewięcioro chętnych do przeżycia narciarskiej przygody. Nie wziąłem pod uwagi jednego. Na Igrzyskach, nad przygotowaniem tras pracują całe zastępy ludzi. My nie mogliśmy liczyć, że ktoś nam wyrówna trasę, zrobi ślad i w ogóle będzie super. Rozjeżdżona droga, mocno zmarznięty śnieg spowodował, że do Jagodnik zeszło nam prawie dwie godziny. Wytrwali narciarze, chyba wszyscy poza mną, radzili sobie nad podziw dobrze na tej trudnej trasie. Często więc ćwiczyłem abc młodego narciarza, czyli wypinanie i przypinanie nart. W Jagodniku zrobiliśmy krótką przerwę na małe co nieco i poprawienie bielizny termo aktywnej, bo termo aktywność zsunęła się gdzieś w okolice kolan. Alina z Anią osobiście przygotowanym w domu jedzeniem nakarmiły znajomego psa i koty. Pies już z daleka czuł, że będzie coś dobrego, a koty wybiegły na spotkanie z podniesionymi ogonami. Chyba było dobre, bo miski szybko zostały opróżnione.
Dalsza trasa była już nieco lepsza. Podjęto też decyzję, że skrócimy trasę i skierujemy się w kierunku Krasnego Lasu. Szkoda, bo chciałem zobaczyć Jelenią Dolinę w śnieżnej otulinie. Po drodze były górki. Tuż za Jagodnikiem w ogóle nawet nie próbowałem zjeżdżać. Zszedłem. Tak było bezpieczniej, a i NFZ nie musiał pokrywać kosztów leczenia połamanych kończyn. Przed drugą górką Waldek udzielił cennych porad. Mówi, że pługiem czyli czubki nart do siebie, kolana do wewnątrz, pięty na zewnątrz i naprzód. Do połowy górki tarłem śnieg wszystkimi krawędziami, aż się topił, zatrzymanie nastąpiło po dołożeniu większej powierzchni, czyli szlachetnych czterech liter. Jak się okazuje, ani nowe narty, ani buty i nawet rękawice dobrane pod kolor nart (sugestia Kasi), nie czynią dobrego narciarza. Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć…
Nieco już zmęczonego (piszę o sobie), na nogi postawiły witaminy serwowane przez Anię. Dobre, bo dodały też animuszu i następna górka (łagodna) była pokonana po mistrzowsku (prawie). Leśnymi ścieżkami, z pewnymi przygodami, czyli licznymi upadkami (niektóre nawet bardzo efektowne), oczywiście nie wszyscy, dotarliśmy na otwartą przestrzeń i z dala było widać domy ukochanego miasta. To miejsce można nazwać oślą łączką dla początkujących narciarzy. Tutaj byłoby dobrze spędzić niedzielne przedpołudnie. Ale nie ma tego złego…
Dzięki wszystkim za wspólną wyprawę i cierpliwość dla nieco mniej wprawionych ślizgodeskowców.
Ps. Oczywiście, decyzję podjętą w Jagodniku o małym skróceniu trasy przyjąłem z ulgą. Nie wiem, czy to nie ostatnie ślizganie w tej okolicy. Według prognoz, następny weekend, to dość duże ocieplenie. Może się mylą?
Edytowane przez Marek55 dnia 22-02-2010 13:27
Do góry  
alina
#4 Drukuj posta
Dodany dnia 22-02-2010 13:53
Awatar
Początkujący użytkownik

Rower: Nie podano
Styl jazdy: Nie podano
Nagrody:


Marku. Nic nie wiem na temat pogody i ocieplenia, ale powyższa relacja jest jak zawsze Okok. A najwazniejsze, że niezbyt dobre warunki śniegowe nie złamały w Tobie Wielkiego Hartu Narciarskiego.Brawo
Edytowane przez alina dnia 22-02-2010 13:55
+++ ?
Do góry  
Kazimierz
#5 Drukuj posta
Dodany dnia 22-02-2010 14:36
Awatar
Doświadczony użytkownik

Rower: UNIBIKE Expedition
Styl jazdy: Turystyka
Nagrody:


Marku, jestem pod wrażeniem Twojej jazdy.Brawo
Obserwując grupę na trasie, muszę stwierdzić, że Twoje umiejętności poruszania się na ślizgodeskach, niewiele odbiegają od ogólnego poziomu grupy. Tempo pokonywania trasy, klasyczny krok narciarski wraz z końcowym ślizgiem, mogą budzić zazdrość wielu narciarzy i wróżą Ci osiągnięcie wysokiego poziomu w krótkim czasie.
Jeszcze tylko trening zjazdowy i śmiało możesz jechać z nami w góry.
Powodzenia w dalszej nauceOkok
Relacja jak zawsze Brawo
Do góry  
Marek55
#6 Drukuj posta
Dodany dnia 22-02-2010 20:46
Awatar
Użytkownik

Rower: Nie podano
Styl jazdy: Nie podano
Nagrody:


To się nazywa wysoka kurtuazja.
Do góry  
Przeskocz do forum:
Linki do tego tematu
URL:
BBcode:
HTML:
Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi Ostatni post
Kryteria do wycieczki Dyskusja ogólna 32 19-05-2010 10:15
Narciarski sezon zimowy 2010 rozpoczęty Hyde Park 9 15-01-2010 14:02
Wycieczka w niedzielę 8 listpada Trasy rowerowe 8 08-11-2009 23:22
Wycieczka w sobotę 12.09.09 Trasy rowerowe 3 10-09-2009 21:45
Wycieczka w sobotę 29.08 Trasy rowerowe 5 30-08-2009 21:55
Wygenerowano w sekund: 0.19 649,251 Unikalnych wizyt