Flash not detected
Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj18-01-2018
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 415
Najnowszy użytkownik: AleksandraB
Ostatnio widziani
Waldic 00:41:50
Piotr 01:49:57
Komendant 05:23:42
Tomasz 1 dzień
Grazka 1 dzień
Marek55 1 dzień
fish 1 dzień
MARECKI 2 dni
jolanta-s... 2 dni
snajper 2 dni
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 527
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 538
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 536
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 598
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 551
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 294
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 18/2012 - Kadyny - 05 sierpnia
Wycieczki w sezonie 2012Zbiórka: Skrzyżowanie ulic Fromborskiej i Królewieckiej, godz. 9.30

Trasa: Elbląg, Krasny Las, Jelenia Dolina, Ogrodniki, Pagórki, Ostrobrzeg, Kadyny, Suchacz, Nadbrzeże, Kamionek Wielki, Rubno Wielkie, Elbląg

Długość trasy: 48 km, Uczestnicy: 30, Punkty: 72


Trasa rowerowa 1744534 - powered by Bikemap 



Relacja

Wieści może nie takie najnowsze, ale zawsze aktualne. Wróciła damska wyprawa ze starego grodu Toruń i okolic. Znany jest już przepis na pieruńskie torniki czyli toruńskie pierniki. Najtwardsi cukiernicy i piekarze nie oparli się osobistemu urokowi uczestniczek i sekret zdradzili. Niebawem i my zapewne skosztujemy owych cudów, samoręcznie upieczonych przez uczestniczki wyprawy. Gratulacje i oklaski dla Agnieszki i Doroty.

Wrócił też Marian, który z Mirkiem i Romanem z zacnego grodu Bydgoszcz przemierzali Bory Tucholskie, Kaszuby i inne ciekawe miejsca. Jestem pewien, że wieczorami, przy filiżance dobrej herbaty zaplanowali już wyprawę na następny rok i zapewne też w ciekawy rejon.
Ale przecież i my mamy swoje wyprawy. Może nie tak spektakularne, ale jednak zawsze ciekawe i atrakcyjne.

Tym razem rowerowy szlak prowadził nas w stronę Kadyn. Serdeczne powitania, jakbyśmy się nie widzieli kilka miesięcy, ale większość luka oczkami w stronę Marianowego roweru. Trekking czy góral? Jakie założył opony? 28 na 1.75, czyli nie będzie tak źle. Znaczy się, trasa przez kadynski las tym razem nie powinna obfitować w ekstremalne przeżycia. Jednak sakwy jakieś pełne. Niektórzy pomni przygód jednej z wycieczek, zabrali zapas żywności i dodatkowy ekwipunek, by w razie jakiś zawirowań, móc przeżyć w lesie przynajmniej trzy dni.

Nie słyszany jakiś czas aksamitny dźwięk Komendantowej trąbki dał sygnał, że pora ruszać. Niebawem osiągamy Krasny Las i możemy cieszyć się odnowioną drogą prowadząca w kierunku Jeleniej Doliny. Postawione szlabany powinny dawać gwarancję, że nie będziemy na swej drodze spotykać blachosmrodów.

Dojeżdżamy do J. Doliny i kicha. Skąd wiemy, jak żyli prapraprzodkowie? Najczęściej ze śladów bytności pozostawionych przez pradawnych ludzi. Współczesne prymitywy też pozostawiają ślady swej bytności. Na takim śladzie leżącym w trawie, Sebastian rozcina 29 calową oponę i następuje wspomniana kicha. Zbiera się konsylium, padają różne propozycje, ale awaria jest poważna i niestety pechowemu rowerzyście pozostało tylko zawrócić.

A my kontynuujemy swoją wycieczkę. Przed Ogrodnikami skręcamy w lewo, mijamy Pagórki i docieramy do drogi prowadzącej przez Ostrobrzeg do Kadyn. To droga przez las, pełna dziur i kamieni, a i momentami trafiają się błotne kałuże. Ale też pełna uroku i warta przejechania. Dojeżdżamy do Ostrobrzegu. Odnowiony budynek mieszkalny i stajnie sprawiają pozytywne wrażenie. Aktualnie gospodarstwo znajduje się w rękach holenderskich właścicieli. Zbyszek zawsze z sentymentem wspomina spędzone tutaj dziecięce lata i też tutaj narodziły się marzenia małego Zbyszka o dużym rowerze. Wytrwać w swych marzeniach, a one się spełnią.

Po krótkiej przerwie pędzimy dalej. Trzeba uważać, bo droga jest trudna dla rowerów i jest z górki. Drzewa dają cień przed słońcem, ale jest potwornie parno. Nie wiem czy uczestnicy wycieczki to zauważyli, a raczej czy usłyszeli panującą w lesie ciszę. Nie było słychać ptaków tylko zgrzytanie przerzutek.

Tuż przed Kadynami kierujemy się w stronę zespołu klasztornego. To miejsce warte odwiedzenia z ciekawą historią i odbudowującym się kościołem. W II połowie XVII wieku powstaje tutaj drewniany kościół p.w. Św. Antoniego Padewskiego i zabudowania klasztorne. W latach czterdziestych XVIII wieku powstaje murowany zespół klasztorny otoczony murem z wieżą dzwonną. Powstaje też ogród i sad. W 1826 roku władze pruskie dokonują kasaty klasztoru kadyńskiego. Wyposażenie kościoła zostaje wywiezione, a zabudowania klasztoru częściowo rozebrane. W latach 70 tych XX wieku powstał pomysł odbudowy zespołu dla potrzeb ośrodka pracy twórczej Ministerstwa Kultury i Sztuki. Rozpoczęta odbudowa nie została zrealizowana. W 1992 roku ruiny zespołu zostały przekazane zakonowi O.O. Franciszkanów Prowincji Poznańskiej. Od tego czasu trwa odbudowa zespołu klasztornego.

To bardzo skrócona wersja historii kadyńskiego zespołu klasztornego. A my z krótką przerwą w samych Kadynach docieramy do linii brzegowej Wiślanego Zalewu. Szukamy kawałek wolnego piasku. Prawie jak na plaży Copacabama w Rio de Janeiro ludź przy ludziu. ,,Mój jest ten kawałek podłogi" śpiewał kiedyś zespół o nazwie Mr Zoob, a tutaj każdy broni swego kawałka plaży. W końcu jest trochę wolnego piasku, na którym mieści się małe ognisko i dwie butelki szampana. Komendant zarządza przerwę na małe co nieco. Patrycja w tym dniu kończy chyba lat naście, więc obdziela wszystkich smacznymi cukierkami. A woź dziewczyno te dobre cukierki jeszcze przez najbliższe 100 lat. A szampan? Danusia i Janusz dzielą się z nami swoją radością z okazji pojawienia się na świecie małej Ewuni, czyli wnuczki. Gratulacje dla rodziców, dziadków i oby maleństwo zdrowe było.

Płonie ognisko, kiełbaski są opiekane a na trawce pojawiają się kocyki zabrane na wszelki wypadek niespodziewanych zawirowań w wędrówce przez okoliczne lasy. Jest kocyk w kratkę, obok leży w jasnym kolorze, ale niewątpliwie na zielonej trawie wyróżnia się ciemnoniebieski ręcznikokocyk z napisem VIP i innymi literkami. Zwrócić też należy uwagę na ciekawe wywody Ediego na tematy ekonomiczne i kreacji z przedrostkiem pro.

Czas przerwy dobiega końca. Przed nami jeszcze Srebrna Riwiera. Lubimy lody i inne słodkie smakołyki, więc to będzie miłe zakończenie udanej wycieczki. Dzień jest na tyle przyjemny, że niektórzy jeszcze zostają by podziwiać wody Zalewu w popołudniowym słońcu. Wszyscy inni spragnieni domowych pieleszy pognali do Elbląga.
Może kilometrów nie było dużo, ale był ruch, świeże powietrze i obrazki natury. I tego nam trzeba, i by tego doświadczyć, wystarczy tylko trochę wyjechać za miasto. Zmęczenie? Mokre plecy? Wszystko to przegrywa z zaczarowanym światem wokół nas.

Relację przygotował Marek

Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 01-08-2012 20:12
W Kadynach byliśmy już w tym roku, ale tym razem pojedziemy trochę inaczej bo leśną droga przez Ostrobrzeg. Na odcinku między Pagórkami a Kadynami oczekuje nas trochę kałuż i leśnego blotka jak również kamienistej drogi, ale za to będzie z górki. Przed Kadynami odwiedzimy klasztor oraz punkt widokowy, Nad Zalewem, na starej plaży odpoczynek i ognisko. Odwiedzimy też Srebrną Riwierę. Powinno być w pełni relaksacyjnie i przyjemnie. Trzymajmy kciuki za dobrą pogodę i do zobaczenia.



#2 | ~Waldic dnia 01-08-2012 21:31
Jeżeli przez las poprowadzi nas Marian, to nie ma się czego obawiać Boi się




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#3 | ~Quintus dnia 02-08-2012 08:26
WALDIC tak łatwo nie wybacza Mrugnięcie




Bliski kontakt z pedałami Uśmiech
#4 | ~Waldic dnia 02-08-2012 12:05
Trzeba patrzeć na jakich oponach przyjadą Marian i Komendant Szeroki uśmiech . No i zabrać ze sobą coś na krowy Radocha




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#5 | ~Tomasz_K dnia 08-08-2012 08:59
Brawo Marku. Dla takiej relacji warto się pomęczyć. Okok




Pozdrawiam, Tomasz. https://www.facebook.c... https://plus.google.co...Okok
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

18-01-2018 21:43

18-01-2018 20:35
Dzisiejsza trasa: https://www.relive
.cc/...

18-01-2018 19:34
Dzisiaj narty były, tylko w drugą stronę. Jutro też będą. Waldek, na weekend to my już wprawieni przyjdziemy. Mrugnięcie

18-01-2018 17:00
Album Fotka pt "Rowerzyści na nartach 2018" założony.

18-01-2018 09:06
Prognozy są takie, że weekend spędzimy prawdopodobnie na nartach. Dla bezpieczeństwa można wziąć starsze narty. Wielka Góra na nas czeka Szeroki uśmiech Hura

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Styczeń 2018 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Brak wydarzeń.

Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.08 16,501,956 Unikalnych wizyt od 01/11/2008