Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj17-11-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 5

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 414
Najnowszy użytkownik: Piter
Ostatnio widziani
Edi 00:49:26
SPORTTOURS 01:00:35
Violeta 01:51:18
Komendant 01:51:24
Waldic 02:09:41
Tomasz 02:30:03
Slawek 69 06:29:43
kazik mtb 06:46:14
Piotr 09:21:25
Radek_29er 09:46:32
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 499
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 509
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 509
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 568
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 528
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 285
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 18/2012 - Kadyny - 05 sierpnia
Wycieczki w sezonie 2012Zbiórka: Skrzyżowanie ulic Fromborskiej i Królewieckiej, godz. 9.30

Trasa: Elbląg, Krasny Las, Jelenia Dolina, Ogrodniki, Pagórki, Ostrobrzeg, Kadyny, Suchacz, Nadbrzeże, Kamionek Wielki, Rubno Wielkie, Elbląg

Długość trasy: 48 km, Uczestnicy: 30, Punkty: 72


Trasa rowerowa 1744534 - powered by Bikemap 



Relacja

Wieści może nie takie najnowsze, ale zawsze aktualne. Wróciła damska wyprawa ze starego grodu Toruń i okolic. Znany jest już przepis na pieruńskie torniki czyli toruńskie pierniki. Najtwardsi cukiernicy i piekarze nie oparli się osobistemu urokowi uczestniczek i sekret zdradzili. Niebawem i my zapewne skosztujemy owych cudów, samoręcznie upieczonych przez uczestniczki wyprawy. Gratulacje i oklaski dla Agnieszki i Doroty.

Wrócił też Marian, który z Mirkiem i Romanem z zacnego grodu Bydgoszcz przemierzali Bory Tucholskie, Kaszuby i inne ciekawe miejsca. Jestem pewien, że wieczorami, przy filiżance dobrej herbaty zaplanowali już wyprawę na następny rok i zapewne też w ciekawy rejon.
Ale przecież i my mamy swoje wyprawy. Może nie tak spektakularne, ale jednak zawsze ciekawe i atrakcyjne.

Tym razem rowerowy szlak prowadził nas w stronę Kadyn. Serdeczne powitania, jakbyśmy się nie widzieli kilka miesięcy, ale większość luka oczkami w stronę Marianowego roweru. Trekking czy góral? Jakie założył opony? 28 na 1.75, czyli nie będzie tak źle. Znaczy się, trasa przez kadynski las tym razem nie powinna obfitować w ekstremalne przeżycia. Jednak sakwy jakieś pełne. Niektórzy pomni przygód jednej z wycieczek, zabrali zapas żywności i dodatkowy ekwipunek, by w razie jakiś zawirowań, móc przeżyć w lesie przynajmniej trzy dni.

Nie słyszany jakiś czas aksamitny dźwięk Komendantowej trąbki dał sygnał, że pora ruszać. Niebawem osiągamy Krasny Las i możemy cieszyć się odnowioną drogą prowadząca w kierunku Jeleniej Doliny. Postawione szlabany powinny dawać gwarancję, że nie będziemy na swej drodze spotykać blachosmrodów.

Dojeżdżamy do J. Doliny i kicha. Skąd wiemy, jak żyli prapraprzodkowie? Najczęściej ze śladów bytności pozostawionych przez pradawnych ludzi. Współczesne prymitywy też pozostawiają ślady swej bytności. Na takim śladzie leżącym w trawie, Sebastian rozcina 29 calową oponę i następuje wspomniana kicha. Zbiera się konsylium, padają różne propozycje, ale awaria jest poważna i niestety pechowemu rowerzyście pozostało tylko zawrócić.

A my kontynuujemy swoją wycieczkę. Przed Ogrodnikami skręcamy w lewo, mijamy Pagórki i docieramy do drogi prowadzącej przez Ostrobrzeg do Kadyn. To droga przez las, pełna dziur i kamieni, a i momentami trafiają się błotne kałuże. Ale też pełna uroku i warta przejechania. Dojeżdżamy do Ostrobrzegu. Odnowiony budynek mieszkalny i stajnie sprawiają pozytywne wrażenie. Aktualnie gospodarstwo znajduje się w rękach holenderskich właścicieli. Zbyszek zawsze z sentymentem wspomina spędzone tutaj dziecięce lata i też tutaj narodziły się marzenia małego Zbyszka o dużym rowerze. Wytrwać w swych marzeniach, a one się spełnią.

Po krótkiej przerwie pędzimy dalej. Trzeba uważać, bo droga jest trudna dla rowerów i jest z górki. Drzewa dają cień przed słońcem, ale jest potwornie parno. Nie wiem czy uczestnicy wycieczki to zauważyli, a raczej czy usłyszeli panującą w lesie ciszę. Nie było słychać ptaków tylko zgrzytanie przerzutek.

Tuż przed Kadynami kierujemy się w stronę zespołu klasztornego. To miejsce warte odwiedzenia z ciekawą historią i odbudowującym się kościołem. W II połowie XVII wieku powstaje tutaj drewniany kościół p.w. Św. Antoniego Padewskiego i zabudowania klasztorne. W latach czterdziestych XVIII wieku powstaje murowany zespół klasztorny otoczony murem z wieżą dzwonną. Powstaje też ogród i sad. W 1826 roku władze pruskie dokonują kasaty klasztoru kadyńskiego. Wyposażenie kościoła zostaje wywiezione, a zabudowania klasztoru częściowo rozebrane. W latach 70 tych XX wieku powstał pomysł odbudowy zespołu dla potrzeb ośrodka pracy twórczej Ministerstwa Kultury i Sztuki. Rozpoczęta odbudowa nie została zrealizowana. W 1992 roku ruiny zespołu zostały przekazane zakonowi O.O. Franciszkanów Prowincji Poznańskiej. Od tego czasu trwa odbudowa zespołu klasztornego.

To bardzo skrócona wersja historii kadyńskiego zespołu klasztornego. A my z krótką przerwą w samych Kadynach docieramy do linii brzegowej Wiślanego Zalewu. Szukamy kawałek wolnego piasku. Prawie jak na plaży Copacabama w Rio de Janeiro ludź przy ludziu. ,,Mój jest ten kawałek podłogi" śpiewał kiedyś zespół o nazwie Mr Zoob, a tutaj każdy broni swego kawałka plaży. W końcu jest trochę wolnego piasku, na którym mieści się małe ognisko i dwie butelki szampana. Komendant zarządza przerwę na małe co nieco. Patrycja w tym dniu kończy chyba lat naście, więc obdziela wszystkich smacznymi cukierkami. A woź dziewczyno te dobre cukierki jeszcze przez najbliższe 100 lat. A szampan? Danusia i Janusz dzielą się z nami swoją radością z okazji pojawienia się na świecie małej Ewuni, czyli wnuczki. Gratulacje dla rodziców, dziadków i oby maleństwo zdrowe było.

Płonie ognisko, kiełbaski są opiekane a na trawce pojawiają się kocyki zabrane na wszelki wypadek niespodziewanych zawirowań w wędrówce przez okoliczne lasy. Jest kocyk w kratkę, obok leży w jasnym kolorze, ale niewątpliwie na zielonej trawie wyróżnia się ciemnoniebieski ręcznikokocyk z napisem VIP i innymi literkami. Zwrócić też należy uwagę na ciekawe wywody Ediego na tematy ekonomiczne i kreacji z przedrostkiem pro.

Czas przerwy dobiega końca. Przed nami jeszcze Srebrna Riwiera. Lubimy lody i inne słodkie smakołyki, więc to będzie miłe zakończenie udanej wycieczki. Dzień jest na tyle przyjemny, że niektórzy jeszcze zostają by podziwiać wody Zalewu w popołudniowym słońcu. Wszyscy inni spragnieni domowych pieleszy pognali do Elbląga.
Może kilometrów nie było dużo, ale był ruch, świeże powietrze i obrazki natury. I tego nam trzeba, i by tego doświadczyć, wystarczy tylko trochę wyjechać za miasto. Zmęczenie? Mokre plecy? Wszystko to przegrywa z zaczarowanym światem wokół nas.

Relację przygotował Marek

Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 01-08-2012 20:12
W Kadynach byliśmy już w tym roku, ale tym razem pojedziemy trochę inaczej bo leśną droga przez Ostrobrzeg. Na odcinku między Pagórkami a Kadynami oczekuje nas trochę kałuż i leśnego blotka jak również kamienistej drogi, ale za to będzie z górki. Przed Kadynami odwiedzimy klasztor oraz punkt widokowy, Nad Zalewem, na starej plaży odpoczynek i ognisko. Odwiedzimy też Srebrną Riwierę. Powinno być w pełni relaksacyjnie i przyjemnie. Trzymajmy kciuki za dobrą pogodę i do zobaczenia.



#2 | ~Waldic dnia 01-08-2012 21:31
Jeżeli przez las poprowadzi nas Marian, to nie ma się czego obawiać Boi się




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#3 | ~Quintus dnia 02-08-2012 08:26
WALDIC tak łatwo nie wybacza Mrugnięcie




Bliski kontakt z pedałami Uśmiech
#4 | ~Waldic dnia 02-08-2012 12:05
Trzeba patrzeć na jakich oponach przyjadą Marian i Komendant Szeroki uśmiech . No i zabrać ze sobą coś na krowy Radocha




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#5 | ~Tomasz_K dnia 08-08-2012 08:59
Brawo Marku. Dla takiej relacji warto się pomęczyć. Okok




Pozdrawiam, Tomasz. https://www.facebook.c... https://plus.google.co...Okok
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

17-11-2017 18:44
Cd.Większość melodii będzie w rytmie disco; https://youtu.be/j
Aa4B...
, https://youtu.be/c
2i4h...
.-A tango? https://youtu.be/D
2y3U...
-nie będzie! Beczy

16-11-2017 19:01
Rytmy country,- mogą się przydać na naszym uroczystym spotkaniu STOP https://youtu.be/Q
VI-S...
Muza Dla Tych, których nie będzie z Nami; Papa Beczy - a może? Tak Kwiatek cdn

14-11-2017 16:39
Szacun dla Anety Brawo

14-11-2017 09:42
Kochani rowerzyści ! Nie samym rowerem żyje człowiek. Nasza koleżanka Biegająca Aneta ukończyła w ub. miesiącu Ultra Trail Łemkowyna 70 ! Dla niewtajemniczonych
: 70 km po górach dała radę w 12 godz.19

13-11-2017 20:34
Dziękujemy Uśmiech Tak to już 9 lat strona STOP jest z nami. Dziękuje, że ją tworzycie Buźki

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Listopad 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Brak wydarzeń.

Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.34 16,036,003 Unikalnych wizyt od 01/11/2008