Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj21-11-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 414
Najnowszy użytkownik: Piter
Ostatnio widziani
Edi 00:27:49
SPORTTOURS 02:49:41
Waldic 03:42:17
Tomasz 07:37:45
jolanta4010 08:15:12
fish 16:06:06
MARECKI 18:34:39
Komendant 22:33:06
Violeta 22:34:38
Olek 1 dzień
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 501
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 509
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 509
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 572
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 528
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 285
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 06/2013 - Wzdłuż pochylni - 12 maja
Wycieczki w sezonie 2013Zbiórka: Parking przy salonie Opla, ul. Rawska , godz. 9.30

Trasa: Elbląg, Pilona, Bogaczewo, Zielony Grąd, Nowa Wieś, Kąty, Pochylnia Buczyniec, Jelonki, Dłużyna, Węzina, Komorowo Żuławskie, Elbląg

Długość trasy: 66 km, Uczestnicy: 41, Punkty: 99


Trasa rowerowa 2112183 - powered by Bikemap 



Relacja

O rany, o ja cię kręcę, o kurde olek, ale co ja mam pisać?. Pustka we łbie, brak konceptu, czyli ogólny marazm. Kto, albo co pomoże? Może krótka modlitwa do A?
,,O Wielka,
któraś posiadła talent Norwida, Szymborskiej i wielu innych,
udziel mi wielkiego daru przyciągania słowem ludzi ku sobie,
zyskiwania ich serc."
Kurde i nic. A może prostszymi słowami Waldka.
,,Co Ty jadasz,
że tak wierszem gadasz".
No, coś się teraz w głowie rozjaśniło.

Tego dnia jedno było pewne. Niepewna aura. Niebo zachmurzone, temperatura niezbyt wysoka, ale i tak pokaźna grupa kręcipedałów stawiła się na linię startu, by gromadnie dojechać do Buczyńca i nacieszyć oczy żwawo postępującymi pracami przy rewitalizacji Kanału Elbląskiego.
Ruszyliśmy. Przez znaną miejscowość Gronowo Górne pomknęliśmy pędzikiem w kierunku Zielonego Grądu. Po naszej prawej stronie mieliśmy możliwość podziwiania panoramy J. Drużno. Wprawdzie zza metalowej siatki, ale duże oczka w siatce nie zakłócały optycznego procesu kontemplacji. W godzinach przedpołudniowych stara siódemka nie jest zbyt ruchliwa, więc bez żadnych niespodzianek i zatrzymanek dojechaliśmy do smażalni ,,Okoń". Naszą uwagę przyciągnęła żywa reklama owej smażalni, czyli rybki pływające w małym baseniku i to co leżało na dnie. Starczyłoby tego na składkę przynajmniej za dwie wycieczki.
Gdy większość tak sobie gadu gadu, Marian w tym czasie wykonał bardzo ważne zadanie, czyli wybadał okoliczny teren i okazało się, że nie można. Nieważne co, ale nie można. Więc ruszyliśmy dalej szosą, by na rondzie skierować nasze rowery w kierunku Pasłęka. Jak mogliśmy się przekonać, na drodze dojazdowej do Pasłęka drogowcy jeszcze nie zawitali, ale rower ma to do siebie, że zdoła się wcisnąć między jedną dziurę a drugą i jeszcze ominąć dużą kałużę. Była koncepcja Piotra spożycia pasłęckich lodów, ale ostatecznie upadła, bo to ponoć strasznie duża bomba kaloryczna. Więc spokojnie przejechaliśmy przez miasto i podążaliśmy w kierunku Buczyńca. Trasa urozmaicona, ciekawe widoki i cieszące oczy żółte pola rzepaku. A tak sobie wędrując można wyróżnić dwa charakterystyczne zapachy. Pachnące rzepakowe pola i na drugim biegunie nie pachnące fiołkami dolatujące zapachy kiszonek lub naturalnych użyźniaczy pól.
Niektórzy ostrym podjazdem, inni przez łąkę i z przeszkodami, ale wszyscy dojechaliśmy do pochylni Buczyniec.

Wprawdzie dłuższy postój był planowany nad Kanałem w okolicy Jelonek, ale zdecydowanie była to już pora spożycia małego co nieco. Często jest to kwestia przypadku, a czasami pewnego wyczucia koło kogo się stanie. Pyszne ciasto z rabarbarem mile połechtało podniebienia. Paluszki lizać i nie tylko swoje. Może to nie będzie ,,pierwszy i ostatni raz" autorki owego wypieku. Nie będę zdradzał kto piecze owe pyszności, bo następnym razem przy Agnieszce będą stały tłumy.
Gdy znikły ostatnie okruszki spokojnie rozejrzeliśmy się wokół. Przyszło zadumać się na tym, co dzieje się z wiekowym Kanałem. Gdzieś przeczytałem i tu cytat ,,Ten unikalny w skali światowej zabytek sztuki hydrotechnicznej przechodzi właśnie generalny remont, a zakończenie prac planuje się na koniec kwietnia 2014 r." Jak mogliśmy się przekonać, wędrując wzdłuż Kanału, zakres prac jest ogromny, a na tę chwilę jest to ,,krajobraz po bitwie" i jedno wielkie dzieło zniszczenia. Chyba ktoś powinien tym problemem poważnie się zainteresować i oby Kanał jak najszybciej wrócił do swojej świetności.

Ruszamy z powrotem. Skoro było pod górkę, to od Buczyńca cieszymy się dobrym zjazdem, ale przed osadą Kąty sapiemy na podjeździe. W samych Kątach jedziemy ni to chodnikiem, ni to ścieżką rowerową, ale po czymś, po czym jedzie się wspaniale, a jak informuje nas też tablica, jedziemy wzdłuż odcinka drogi ,,kocie łby" wpisanego do rejestru zabytków. Jak widać, perełki budowlane spotkać można wszędzie.
Jest też chwila przerwy przy pochylni Kąty. Jak zauważył Marian, niczym dzieci zacne grono rowerzystów rozbiegło się po terenie pochylni, włażąc tu i ówdzie, i oczywiście uwidaczniając to na fotkach. Bliższe spotkanie z oglądanym terenem miał Andrzej. Chcąc wykonać dobre zdjątko niefortunnie poślizgnął się obijając zacne kości i brudząc rowerowe ubranko. Co za poświęcenie, a mogło być gorzej.

Jadąc wzdłuż Kanału, raz z prawej, raz z lewej strony dojeżdżamy do miejsca wybranego na ognisko. Nim wszyscy dotarli, za sprawą Mirka ogień już płonął, tak więc prosto z marszu można było poddać kiełbasę termicznej obróbce.
Edi przemówił i rozdawał gadżety, Elwirka otrzymała STOPową naklejkę, a sam Komendant wykonał Jej zdjęcie do galerii rowerzystów. Ponadto kiełbasa była jedzona, napoje spijane, a rower Zbyszka doznał na płytach poważnego uszczerbku.
Pora ruszać. Żegnamy przyjazne miejsce. Początkowo droga prowadzi wśród pól, później jadąc wzdłuż Kanału mijamy Karczowiznę, a dalej odbijamy w prawo i przez Dłużynę i Więzinę dojeżdżamy do Komorowa. Były tylko rozterki czy ów cel osiągnąć górą, czy dołem. Zdecydowana większość pozwoliła sobie mniej ambitnie przejechać tunelem pod siódemką. Z Komorowa meta już była na wyciągnięcie ręki.

Czyż nie był to udany dzień? Na początku sezonu były pewne obawy, że jeździmy co roku po tych samych miejscach, ale jak widać, zawsze można zobaczyć coś nowego. Dokładnie za rok wrócimy z podobnej trasy uradowani widokiem odnowionego Kanału. Czyż to nie będzie udany dzień?

Relację przygotował Marek


Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 08-05-2013 21:21
Kolejna wycieczka, tym razem według pomysłu Waldka. Zobaczymy jak przebiegają prace przy remoncie Kanału Elbląskiego na odcinku Buczyniec - Jelonki. W Jelonkach w znanym nam miejscu rozpalimy ognisko i odpoczniemy.



#2 | ~Jurek dnia 08-05-2013 22:59
To będzie nie byle jaka wycieczka. Relacja, z niej powinna być również napisana wierszem.



#3 | ~asvil dnia 08-05-2013 23:06
Zgadzam się z Jurkiem. A Autorka tym razem napisze "drugi i ostatni raz", po kolejnym tygodniu "trzeci i ostatni raz", potem "czwarty i ostatni" itd.
Obowiazkowo to musi być poemat, który jesienią wydamy w tomiku "Szprychami pisane".
Wszyscy Stopowcy dokonają zakupu, a reszta nakładu zniknie błyskawicznie z półek "domów dobrej ksiązki". Myślę, że w zimie będą dodrukowane co najmniej dwa wydania dodatkowe.



#4 | ~agawe dnia 09-05-2013 20:37
Oj chłopaki, chłopaki... jestem z natury leniwcem i za żadne skarby nie dam się "wkopać" w pisanie kolejnej relacji Nie
Wam pisanie sprawia radość, więc nie można Was tej radości pozbawiać Szeroki uśmiech
Buziaki dla Was gorące i dzięki za miłe słowa Buźki




Agnieszka
#5 | ~Tomasz_K dnia 12-05-2013 21:42
Żałuję, że z Wami dziś nie byłem. Na osłodę za to miałem dziś moc emocji sportowych. Mecz Lechii z Ruchem zakończył się remisem 4:4. Dwie ostatnie bramki Lechia zdobyła w ostatnich pięciu minutach meczu. Co za emocje!!!. Okok




Pozdrawiam, Tomasz. https://www.facebook.c... https://plus.google.co...Okok
#6 | ~asvil dnia 12-05-2013 22:07
Faktycznie emocje musiały być niesamowite: grała Lechia z Ruchem, a bramki zdobywał ... Lech.
Nieprawdopodobne!!!



#7 | ~Marian65 dnia 12-05-2013 22:14
Lechia, Lech dwa bratanki i do bitki i do bramki Rotfl




zaliczgmine.pl/img/buttons/button-960-brown.png
#8 | ~Kazimierz dnia 13-05-2013 06:36
Ale się Mały czepiasz człowieka.



#9 | ~Waldic dnia 13-05-2013 10:34
A oni na rowerach grali? Bo nie kumam Myśli




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#10 | ~Andrzej dnia 13-05-2013 13:18
A oni tam grali, grali i nic nie wygrali Załamka
A nasz kolega już wygrywa - tyle złomu jak to sprzeda - wyjdzie na swoje. Tak
Teraz można popatrzeć i pozazdrościć tym co widzieli, a było co; http://www.portel...p;id_dz=30



Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

21-11-2017 14:49
Grażynko! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. https://youtu.be/n
_zAq...
-Ciesz się, bo z górki jest lżej; https://youtu.be/1
vQXi...
Kwiatek Buziak Kwiatek

21-11-2017 12:55
Grażka wszystkiego najlepszego Kwiatek Kwiatek Kwiatek

20-11-2017 07:55
Globalny atak hakerów na mój pendrive. Wszystko szlag trafił. Beczy Pełna załamka i robota od nowa.

17-11-2017 18:44
Cd.Większość melodii będzie w rytmie disco; https://youtu.be/j
Aa4B...
, https://youtu.be/c
2i4h...
.-A tango? np. https://youtu.be/D
2y3U...
-nie będzie! Beczy

16-11-2017 19:01
Rytmy country,- mogą się przydać na naszym uroczystym spotkaniu STOP https://youtu.be/Q
VI-S...
Muza Dla Tych, których nie będzie z Nami; Papa Beczy - a może? Tak Kwiatek cdn

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Listopad 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Brak wydarzeń.

Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.19 16,061,637 Unikalnych wizyt od 01/11/2008