Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj25-09-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 412
Najnowszy użytkownik: Tomekkaros
Ostatnio widziani
Komendant 02:04:32
biegajaca... 02:28:33
hania 03:09:36
Tomasz 03:29:48
slawek1977 03:55:18
Andrzej 05:17:05
Marek55 07:40:48
Henryk Jocz 08:18:37
Slawek 69 08:44:20
alina 1 dzień
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 474
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 485
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 490
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 546
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 511
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 273
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 12/2013 - Święty Kamień - 16 czerwca
Wycieczki w sezonie 2013Zbiórka: Skrzyżowanie ulic Królewieckiej i Fromborskiej, godz. 9.30

Trasa: Trasa: Elbląg, Krasny Las. Jelenia Dolina, Ogrodniki, Pagórki, Ostrobrzeg, Kadyny, Tolkmicko, Święty Kamień, Chojnowo, Pogrodzie, Huta Żuławska, Zajączkowo, Milejewo, Elbląg

Długość trasy: 64 km, Uczestnicy: 41, Punkty:96

Bike route 2 178 487 - powered by Www.bikemap.net



Relacja

Tolkmicko wita nas kwiatami i piękną pogodą. Właśnie Jurek M. robi foto przy dworcu PKP - uroczy i taki sam jak we Fromborku, zanim architekci go wyburzyli. Dobrze, że tu ci sami architekci nie dotarli. Dotarł natomiast mocno zmęczony Tadeusz, który gonił nas od Elbląga i cieszył się, że wreszcie, bo już mu się Fidelitas przypominał.

Rano nim wstałem parę razy w nocy podejrzałem, że pada - wprawdzie niewiele, ale znak to nie najlepszy. Dodatkowo pomyślałem, że dziś w Bażantarni zawody MTB, to też źle. Tak to powstała sceptyczna teoria, że dziś nic się nie uda.

Tolkmicko: sklep, ostatnie zakupy, stoję w długiej kolejce prawie że na końcu i rozważam co do powodzenia naszej misji w Św. Kamieniu. Wydaje mi się, że parę metrów dalej też jest sklep i nie ma takiej kolejki jak tu, a może nie ma tam żadnej kolejki?
Gdy tak dywaguję podchodzi komendant i mówi: "Nie ma Agnieszki, Marka, Janusz kończy dzieło, może skrobniesz relacyjkę z wycieczki?". Akurat na to jestem przygotowany (mam alibi ): jadę do Braniewa (już od Św. Kamienia), wracam w czwartek, brak czasu itp. Ostatecznie wyszło, że to na nic "Napiszesz jak wrócisz".

Z kolejki zrezygnowałem. Poszedłem sprawdzić tuż obok - tak jak przypuszczałem kolejki tam nie było, komendanta też i tak pomyślałem, że gdybym to tu stał, to może .... no nie wiem?
Znajoma trąbka - koniec zakupów, ruszamy dalej na koń!
Za miastem asfalt się kończy, zaczynają się płyty, szutry, piasek i piach a do tego ciągle pod górkę. Twardziele już tak mają, że jadą - choć stoją, inni ambitnie idą, pchają rowery, odganiają fruwające robactwo i płaczą potem. W końcu jest znajomy wąwóz i ostre zejście w dół, tory kolejowe i plaża. W oddali, w odległości 15-20 m od brzegu, leży "On" duży głaz narzutowy zwany Św. Kamieniem - więcej o kamieniu można przeczytać od kolegów z poprzednich eskapad do tego miejsca.

Jedni lecą do kamienia, inni szykują kocyki i miejsce na piasku, a inni już palą ognisko i coś pieką. Patrzę, a przy kamieniu już nasz senior Edi odprawia jakieś modły, składa kwiaty i czyni jakiś rytuał bliżej mi nie znany. Wiem, że przeprasza kamień za bluźnierstwa poczynione w zeszłym roku, a może i wcześniej?

Z założenia dziś miałem nie wchodzić na kamień, butów do wody nie wziąłem, ale idę - skoro tu jestem to spróbuję. Komuś pomogłem, a i mnie dziarsko pomógł mój zacny imiennik kol. Andrzej P. i tak znalazłem się na wymarzonym miejscu w licznym towarzystwie 33 bikerów, o czym później się dowiedziałem. Byli jeszcze koledzy w rezerwie na brzegu i w wodzie, ale nie wiem czemu nie wchodzili? Miejsca na kamieniu jeszcze było, może niepełna informacja, może należało zrobić krótką odprawę przed, taki instruktaż! Dość powiedzieć, że rekordu nie udało się poprawić, ani wyrównać, a można by osiągnąć jedno i drugie. Żal, który przepłaciłem obdartym kolanem, ale i tak warto - przecież nie zawsze bije się rekordy?


Na plaży uroczyste przygotowania. Dumnie prężą się złote korki stojących szampanów i jeszcze niespodzianka: cóż to będzie - tyle chrzcin? I teraz stało się jasne: Janusz przyznał się, że 23 lata temu z obecną Grażynką, przez grupę zwaną "Grażka", brali ślub. Dorobili się troje zdolnych i ambitnych córek; Ani, Elwiry i tej trzeciej, która nie jeździ na rowerze, stąd przepraszam, że nie znam imienia. Było "Sto lat" i jeszcze więcej potomstwa w rodzinie, z tym, że może po linii męskiej jakaś sportowa trójka? Grażka i Janusz nie zaprzeczyli, widać wszystko jeszcze możliwe. Jedynie Elwira oznajmiła, że mama nie umie rodzić - chłopaków - i to może być trudne.

Druga uroczystość to chrzciny nowego KTM -a , którego właścicielem jest Heniek, kolega Michała. Po rytualnych zapytaniach został ochrzczony jako "Król szos" i aby wzmocnić pozycje KTM-a, pastor użył własnego "olejku" o dużej mocy. "Król szos" jest drugim dzieckiem w rodzinie KTM a po 'Jędrku", który skończył już 2 lata i 6 miesięcy. Jak dotąd Jędrek jest zdrowy i spisuję się dobrze. Tego samego życzę koledze i jego rumakowi.

Tak to program pobytu na słynnej plaży został wyczerpany i przyszedł czas rozstania.
Ja jeszcze sobie zostałem - złapać trochę ciszy - by potem sprawdzić nową drogę do Braniewa, a koledzy odjechali - chyba do Elbląga.

Relację przygotował Andrzej K.







Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 12-06-2013 22:36
Tradycyjnie, jak co roku odwiedzimy Święty Kamień, chociaż tym razem trochę zmienioną trasą. Może padnie kolejny rekord ilości rowerzystów na kamieniu? Na plaży nad Zalewem ognisko. Hejka



#2 | ~Jurek dnia 14-06-2013 16:10
Kamień jest święty, więc jeżeli ktoś ma jakieś brudy na sumieniu, to nie powinien na niego wchodzić. Przekonałem się o tym osobiście. Dwa lata temu wszedłem na ten kamień i
zostałem za to ukarany. Karą było porządne zdarcie skóry pod
kolanem. Jazda powrotna była koszmarem, a ślady na nodze
przetrwały do dzisiaj. W niedzielę nie będę się nawet do niego
zbliżał. Myślę, że zachowanie odległości 108 m, zapewni mi bezpieczeństwo.



#3 | ~Edi dnia 15-06-2013 17:33
Nasze ostatnie spotkanie ze Świętym Kamieniem (jak pamiętacie) nie tylko dla mnie wyjątkowo było "upierdliwie" -błoto, kałuże, pastwiska z
rozsierdzonymi bykami -to wszystko zadecydowało, że po dojechaniu do Świętego Kamienia obraziłem Go (-w skrytości). Przypuszczałem, że Go już więcej nie zobaczę przyjeżdżając jak dotychczas na rowerze razem z tak świetną Grupą Rowerową. Stało się inaczej-lepiej. -Jutro jadę z Wami (na rowerze) w tym samym lub powiększonym składzie, aby Święty Kamień przeprosić.Może będę uczestnikiem i świadkiem nowego rekordu. -Do zobaczenia jutro.Pozdrawiam.Luzik



#4 | ~Andrzej dnia 15-06-2013 18:46
Jak ktoś ma obuwie do chodzenia w wodzie, to proszę wziąć.
Lepiej i pewniej się wchodzi na kamień, niż gołą (mokrą) stopą.
Może też być lina do powiązania uczestników, co by nie spadali z kamienia?



#5 | ~Waldic dnia 15-06-2013 23:07
Czy przewidywane jest spotkanie z krowami?




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#6 | ~Tomasz_K dnia 17-06-2013 10:35
Dziękuję za mile spędzone chwile. Kolejny niedzielny wypad, podczas którego było dużo śmiechu i zabawy. Szczególne pozdrowienia dla Grażyny i Janusza - sto lat!!! Szkoda, że nie ustanowiliśmy rekordu na kamieniu - zabrakło jednej osoby Bezradny




Pozdrawiam, Tomasz. https://www.facebook.c... https://plus.google.co...Okok
#7 | ~Mirek dnia 17-06-2013 19:22
Zgubiono pompkę,może ktoś znalazł po drodze.



#8 | ~Jurek M dnia 17-06-2013 21:30
Zdjęcia z wycieczki:
http://www.mocek.nazwa...



#9 | ~Sylwia dnia 20-06-2013 22:22
Andrzeju, na imię mam Sylwia



#10 | ~Andrzej dnia 21-06-2013 11:18
Miło mi Sylwia, teraz będę znał wszystkich w tej mocno usportowionej rodzinie. Hejka Dziękuję Sylwia.



Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

23-09-2017 19:20
Przejść rzekę sucha stopą - bezcenne. Szeroki uśmiech

23-09-2017 07:45

18-09-2017 21:51
Dzięki Andrzeju za życzenia Hejka. Strasznie długo będę musiał jeździć tym rowerem Radocha

16-09-2017 23:13
A imię jego 44, Marku wszystkiego Najlepszego i jeszcze 88 lat! Kwiatek

14-09-2017 09:23
Album Fotka z wycieczki do Starego Pola założony.

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Wrzesień 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Brak wydarzeń.

Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.17 15,592,730 Unikalnych wizyt od 01/11/2008