Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj17-10-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 413
Najnowszy użytkownik: dmefford
Ostatnio widziani
snajper 06:48:32
Tomasz 07:17:54
kedzior 08:39:29
Marian65 09:37:13
biegajaca... 09:42:26
Komendant 10:41:43
Grazka 13:30:10
pietiaschka 16:09:46
kbialy2002 18:55:57
jolanta-s... 21:28:06
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 484
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 495
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 496
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 556
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 518
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 278
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 8/2010 - Markowo - 30 maja
Wycieczki w sezonie 2010Zbiórka: Plac dworcowy PKP , godz. 7.30, odjazd 7.47

Trasa: Pasłęk, Rogajny, Kwitajny, Kalnik, Złotna, Markowo, Klekotki, Godkowo, Burdajny, Kopina, Marianka, Borzynowo, Zalesie, Pomorska Wieś, Elbląg

Długość trasy: 80 km, Uczestnicy: 29, Punkty: 120


Pokaż Wycieczka Nr 8/2010 - Markowo - 30 maja na większej mapie


Relacja

Z soboty na niedzielę spałem spokojnie. Jeżeli Pierwszy Szlakowy, czyli Waldek ułożył trasę i plan wycieczki, to można było spokojnie przyłożyć głowę do podusi
i śnić o równinnej trasie, tylko łagodnych zjazdach i sprzyjających wiatrach. Jeszcze mam w pamięci ubiegłoroczną, bardzo udaną, również majową wycieczkę po dawnych posiadłościach rodu Dohnów.

W ostatnią niedzielę wszystkie drogi wiodły do Pasłęka. Tam też wyznaczyliśmy sobie start do naszej wycieczki. Na elbląskim dworcu zebrała się całkiem pokaźna grupa chętnych na niedzielne rowerowanie. Okazuje się, że mimo wszelkich nowinek technicznych, kupno biletów dla licznej grupy jest mocno skomplikowane. Ponadto system komputerowy nie jest w stanie sprzedać biletu na kilka rowerów. Ale nie przejmujmy się bolączkami kolei żelaznych.

Sprawnie załadowaliśmy się do pociągu i chwila moment byliśmy w Pasłęku. Czekała tam już grupa naszych kolegów z Marianem, Szymonem, Januszami, Mirkami na czele. Nie dało się nie zauważyć super czapeczki Jurka z dumnym napisem ,,Columbia". Nazwa promu kosmicznego, czy kartelu narkotykowego?
Krótkie powitanie, czerwona koszulka z przodu i ruszyliśmy.
Sprawnie prowadzeni, grupa 26 kręcipedałów szybko wyjechała poza Pasłęk. Łagodny zjazd, jak we śnie, mostek, po prawej stronie pole kapusty i szosą 527 pomknęliśmy w stronę miejscowości Kwitajny.
W międzyczasie gdy tak pedałujemy i nim zajedziemy do Kwitajn, to kilka słów o pogodzie. Prognozy były różne. Było pewne, że będzie słonecznie i gęsto w powietrzu od ultrafioletów. Mieliśmy obawy co do przelotnych deszczy, ale na szczęście nic takiego nas nie spotkało. Całą wycieczkę cieszyliśmy się dobrą pogodą.
Mijając Rogajny, Surowe, dojechaliśmy do Kwitajn. Coś tu nie tak. Wieś jest zupełnie inna. Nie ma drugiej takiej w okolicy. Praktycznie wszystkie domy są jednakowe, jeżeli chodzi o kształt i materiał z jakiego zostały zrobione, a ponadto wszystko jest zadbane. Sielsko, anielsko.

Zatrzymaliśmy się u wrót nowo odbudowanego pałacu, pochodzącego z I połowy XVIII wieku, później mocno przebudowanego i na szczęście nie zniszczonego podczas II wojny światowej. Ostatnimi właścicielami pałacu, jak i okolicznych ziem, była rodzina Dönhoffów. Dzisiaj pałac jest w rękach prywatnych i tylko z zewnątrz można podziwiać bryłę budynku. Stojąc na kamiennym mostku, oglądając ruiny oranżerii i otoczenie pałacu w postaci parku i stawów, można wyobrazić sobie okazałość całego zespołu pałacowo-parkowego.

Uwagę naszą przykuł niewielki kościół, usytuowany tuż obok pałacu. Z materiałów przygotowanych przez Waldka można przeczytać, że to kościół ewangelicki, wybudowany na początku XVIII wieku. Ciekawostką jest zwieńczenie kościelnej wieży, w postaci gontowego dachu. Mocno pragnęliśmy obejrzeć kościół wewnątrz, lecz niestety był zamknięty. Na szczęście dla nas, zapewne widząc nasze zainteresowanie, pojawiła się pani z dużym kluczem, stosownym do kościelnych drzwi i mogliśmy obejrzeć to co w środku. Na zewnątrz uwagę przykuwają też umieszczone na wieży cztery zegary o drewnianych tarczach. Każdy z zegarów zatrzymał się kiedyś na innej godzinie. Ale zauważcie, że nawet zepsuty zegar jest użyteczny, bo dwa razy na dobę pokazuję właściwą godzinę. Więc mieszkańcy wsi, osiem razy na dobę mogą odczytać właściwą godzinę z kościelnej wieży.

Ruszyliśmy w dalszą drogę. Jeszcze tuż na skraju wsi, Marian uchwycił na swym aparacie ładny widoczek ze stawem i kościołem w tle. W Kwitajnach dołączyli do nas chłopaki, którzy mają szybkie rowery. Jakiś czas wieźli się na naszych kołach, grzali przy naszym ognisku, a później gdzieś pojechali własnymi drogami.
Od Kalnika było to, co jest kwintesencją sakwiarskiego rowerowania. Polna droga, lekko pagórkowata, wokół piękna przyroda, jakieś jeziorko, rześkie powietrze. Ach. Polna droga doprowadziła nas do Złotna i dalej do Markowa. Miejscowość ta ma bogatą historię związaną z rodem Dohnów. Był tu kiedyś jeden z pałaców tego rodu
z ciekawą kolekcją malarstwa holenderskiego. Z rowerowych siodełek obejrzeliśmy coś, co można nazwać odbudową ruin pałacu, rzut oka na park i ostry zjazd w stronę stawów nieopodal wsi. Wiatr łzy z oczu wyciskał i rozwiewał czupryny. Niektóre.

Przy stawach, na skraju lasu zrobiliśmy dłuższą przerwę na małe co nieco. Wcześniej jednak pomaszerowaliśmy przez łąkę o wysokiej trawie, wspinaliśmy się na stromą górę porośniętą gęstym lasem, by nieoczekiwanie stanąć oko w oko z czymś tajemniczym. Duże kamienie tworzą półokręg, otaczając wielkie płyty nagrobne Friedricha Ludwiga i jego syna Christopha Friedricha Burgraf Und Graf zu Dohna. Dodatkowe elementy, jak kamień z wyrytymi sentencjami i swastyką dopełniają tajemniczości tego małego cmentarzyka. Chyba tylko dzięki położeniu w głębi lasu, możemy dzisiaj coś takiego interesującego oglądać.

Godzina 11, więc czas na drugie śniadanie. Z wędrówki po lesie każdy przyniósł trochę drewna, Mirek sprawnie porąbał to siekierką i ognisko gotowe. Kto co miał, to jadł i popijał. Błogie lenistwo. Jeszcze sprawy organizacyjne, posprzątanie śladów bytności i w drogę. Ciężko było się ruszyć, tym bardziej, że kultowa kanapka ala Janusz mocno ciążyła w żołądku.

Kierunek na Godkowo. Po drodze krótko zatrzymaliśmy się w Klekotkach, by obejrzeć hotel-młyn, w którym rzekomo można doznać wszelkich rozkoszy. Od Godkowa, to wyścig z czasem i parcie na dom.
Pasłęk. Zamknęliśmy pętlę wokół tego miasta, ale do domu jeszcze kawałek drogi.
I okazało się, że to był trochę trudny kawałek. Poprzez Borzynowo, Zalesie zmierzaliśmy ku swojemu przeznaczeniu. Małe zmęczenie u części uczestników dawało znać o sobie, a tu podjazd za podjazdem. Były takie momenty, że rowery o własnych siłach nie mogły już podjechać i trzeba było je prowadzić pod górkę. Co z tego, że do Zalesia był ładny zjazd, jak wcześniej był dłuuuugi podjazd. W końcu bardziej swojsko brzmiąca nazwa, Pomorska Wieś. Czyli już blisko. Miłośnicy lodów z daleka wyczuli otwarty sklep, więc nie odpuścili sobie tej przyjemności, by nie skosztować kolejnego mrożonego produktu. Zbieracze złomu zakupili colę w puszce.

Były już pierwsze pożegnania. Potrzebujący wcześniejszego dotarcia do domów, ruszyli w ostatni etap podróży. Pozostali, a była to niewielka grupa, po krótkim postoju ruszyła dalej. Dębica, zjazd, ostatnie pożegnanie przy dróżce w kierunku leśniczówki i rozjechaliśmy się każdy w swoją stronę.
Była to interesująca eskapada, jak zawsze udana, ale być może pierwsze tak silne słońce i urozmaicona trasa, nieco dały się we znaki. Ale to chwilowe ,,zmęczenie materiału".
Do zobaczenia na trasie.

Relację przygotował Marek R.


Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 26-05-2010 21:40
Będzie to pierwsza w tym sezonie niedzielna wycieczka wyjazdowa, wg pomysłu Waldka. Po drodze zobaczymy miejsca związane z życiem na tych terenach rodziny Dohnów, W ten sposób poznamy kolejne epizody z życia tego zasłużonego dla tych ziem rodu.
Zapraszam



#2 | ~Waldic dnia 27-05-2010 07:46
Malutkie sprostowanie. Pałac w Kwitajnach należał do rodziny Dönhoff http://www.rotman...;Itemid=32 http://kwitajny.p... Cmentarz w Markowie już do Dohnów Uśmiech




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#3 | ~Marian65 dnia 27-05-2010 17:16
Może są chętni na dojazd rowerami do PasłękaMyśli, na miejsce startu wycieczki.
Jeżeli tak to zapraszam chętnych na parking przy rondzie Kaliningradzkim na godzinę 06:30.




zaliczgmine.pl/img/buttons/button-960-brown.png
#4 | ~Jurek dnia 27-05-2010 17:27
Jestem chętny. Czemu tak wcześnie i które to rondo ?



#5 | ~Marian65 dnia 27-05-2010 17:37
W Pasłęku musimy byc na godzinę 08:00, dlatego wyjazd o tej godzinie. Rondo Kaliningrad znajduje się przy pętli tramwajowej na ul.Druskiej lub jak kto woli, przed salonem samochodowym pewnej znanej marki.Milczek chyba....Myśli




zaliczgmine.pl/img/buttons/button-960-brown.png
#6 | ~Mirek dnia 27-05-2010 19:43
Czy jest przewidywana przerwa z małym ogniskiem na trasie?



#7 | ~Komendant dnia 27-05-2010 20:42
Jak tylko warunki pozwolą to rozpalimy ognisko w okolicach Markowa. Wezmę coś na rozpałkę. Jak możesz Mirku to zabierz siekierkę. Mniam



#8 | ~MARECKI dnia 27-05-2010 23:10
Jurek ,zawsze możesz wyjechać o 7.30 i ogniaSzeroki uśmiechSzeroki uśmiech.




MARECKI
http://www.mareck... ; http://marecky.bi...
#9 | ~MARECKI dnia 29-05-2010 12:01
Marian, jak chcesz jechać do Pasłęka? Może Szlak Pocztyliona?




MARECKI
http://www.mareck... ; http://marecky.bi...
#10 | ~Marian65 dnia 29-05-2010 18:29
Myślałem raczej o drodze przez Węzinę, Krosno.Zawstydzony
Jestem jednak człowiekiem ugodowym i jeżeli większość będzie optować za zmianą trasy na np. żółty szlak do Gorynia to ja nie widzę przeszkód.Myśli Chociaż wątpię aby większości chciało się wspinać pod Przezmark o tak wczesnej porze.Milczek




zaliczgmine.pl/img/buttons/button-960-brown.png
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

16-10-2017 10:26
Oficjalne zakończenie i podsumowanie sezonu STOP"U Aktorów" 25.11.2017. Szczegółowe informacje i zapisy na początku listopada.

15-10-2017 20:23

10-10-2017 22:14
Dla nie palącym też coś się należy.Zapraszam na koncert spec-artysty muz. w wykonaniu na cudownym instrumencie utworu Bacha; https://youtu.be/V
3-di...
Radocha

10-10-2017 20:51
LESZCZE dla Naszych "GENOWEF".W/g moich informacji jest ich DWIE w grupie STOP + 1 M- Pierwszy utw.dedykuję dla Was pozostałe-dla nas wszystkich; https://youtu.be/6
Iadf...

09-10-2017 10:44

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Październik 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Brak wydarzeń.

Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.22 15,784,135 Unikalnych wizyt od 01/11/2008