Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj25-09-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 412
Najnowszy użytkownik: Tomekkaros
Ostatnio widziani
slawek1977 < 5 min
Komendant 10:33:20
hania 10:38:35
alina 11:56:33
Tomasz 13:35:25
Marek55 14:49:28
vonschnitz 16:16:01
biegajaca... 1 dzień
Piotr 1 dzień
Tomekkaros 2 dni
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 474
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 485
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 490
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 546
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 511
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 273
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 14/2010 - Ujście Nogatu - 11 lipca
Wycieczki w sezonie 2010Zbiórka:Na rampie - skrzyżowanie ulic Mazurskiej z Aleją Odrodzenia, godz. 8.30

Trasa: Elbląg, Nowakowo, Kępa Rybacka, Bielnik, Kępki, Stobna, Nowinki, Marzęcino, Ujście Nogatu, droga wzdłuż Nogatu ( po płytach), Dolna Kępa, Nowakowo, Elbląg.

Długość trasy: 54 km, Uczestnicy: 15, Punkty: 54


Pokaż Wycieczka Nr 14/2010 - Ujście Nogatu - 11 lipca na większej mapie


Relacja

Mimo wczesnej pory (pierwszy raz w tym roku wstawaliśmy godzinkę wcześniej), mimo wysokiej temperatury (żar lał się z nieba niemiłosiernie), na miejsce zbiórki przybyło 15-stu dzielnych rowerzystów. Z ulicy nie dałoby się ich dostrzec; wszyscy pochowani w cieniu lub zajęci podglądaniem wylegiwujących się na trawie ludzi. Wspólnie uzgodniliśmy, że nie będziemy czekać na tych, którzy nie doczytali godziny zbiórki i ruszyliśmy przed siebie.

Pierwsza miła niespodzianka spotkała nas, gdy popedałowaliśmy wzdłuż Nogatu. Idealny asfalt ciągnął się aż do Bielnika. Niektórzy tylko narzekali, że po tak ładnej drodze dla rowerów nie powinny jechać samochody. Pierwszą sesję zdjęciową zaliczyliśmy z widokiem na Cieplicówkę. Tam też miał miejsce konkurs. Nikt jednak nie zgadł co to za małe ptaszki fruwają w pobliżu rzeki.

W Bielniku krótki postój pod sklepem. Głównym tematem rozmów była pogoda. W końcu ile można jechać w takim upale, a to dopiero początek wycieczki i jeszcze wczesna pora. Bardziej gorąco chyba już być nie może. Niedługo mieliśmy się dowiedzieć, że jednak może.

Lody w Marzęcinie nigdy nie smakowały tak wyśmienicie, a sklep okazał się być istnym rajem. Długa kolejka również nie przeszkadzała. Niektórzy znudzeni czekaniem wybrali się podziwiać pobliski kościółek.

Na hasło Komendanta ruszyliśmy w dalszą drogę. Jednak jak można jechać jak bramka zamknięta. Niektórzy wysuwali odważne pomysły by przenosić rowery przez płot, jednak nie dość, że okazało się to zbędne to jeszcze dzięki uprzejmości obsługi drzwi stacji pomp stanęły dla nas otworem. Warto wspomnieć, że przepompownia w Osłonce jest jedną z największych na Żuławach. Odwadnia polder o powierzchni ponad 22 tys. ha. W holu wejściowym oglądaliśmy fotografie i mapy Żuław. Znaleźliśmy również w księdze pamiątkowej wpis STOP-u sprzed 3 lat. Po obejrzeniu maszynowni otworzono nam bramkę i mogliśmy popedałować dalej.

Zatrzymaliśmy się na trochę dłużej pod rozłożystym drzewem, dającym nieco cienia. Drzewo szybko zostało spenetrowane, jako że prowadziła do gałęzi drewniana, chwiejąca się drabina. Wielkim problemem okazało się zliczenie rowerzystów: 14-stu, czy 15-stu. Po odpoczynku nikomu nie chciało się jechać dalej: słońce przypiekało, dusznym powietrzem ciężko się oddychało, a droga po płytach też nie jest miła. Lecz do domu jeszcze trochę kilometrów i trzeba było wsiadać na rowery.

Przed dojazdem do Elbląga spotkała nas jeszcze jedna miła niespodzianka. Tych parę osób, którzy zmienili środek transportu z rowerów na kajaki, spotkaliśmy nad brzegiem Nogatu. Nie rozpoznani przez nas kajakarze początkowo nie chcieli nas oświecić, ani powiedzieć czy widzieli gdzieś na rzece naszych znajomych. Dopiero później zorientowaliśmy się z kim mamy do czynienia. Zrobiono parę fotek, padła też propozycja kolejnej wycieczki.

Jeszcze tylko przeprawa promowa, przejazd przez Nowakowo i dotarliśmy do Elbląga. Koniec tam gdzie początek - na rampie. Pożegnaliśmy się i każdy pojechał w swoja stronę

Relację przygotowała Ania K.
Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 07-07-2010 19:47
Tym razem zapraszam na lokalną wycieczkę po naszych atrakcyjnych o każdej porze roku Żuławach.
Od tej wycieczki przez okres wakacji rozpoczynamy o godzinę wcześniej, czyli o 8.30.( nie dotyczy, gdy korzystamy z PKP) Hejka



#2 | ~AniaK dnia 13-07-2010 23:32
Aniu K.,
Serdecznie gratuluję udanego pomysłu na recenzjęBrawo
Dobry wstęp, ciekawa fabuła i konkretne zakończenie.
GratulacjeBrawoBrawo
AniaK.



#3 | ~Edi dnia 14-07-2010 14:19
Witam nowego kronikarza w naszej Grupie Rowerowej STOP. Gratuluję świetnego debiutu. Tak trzymaj.
-W uznaniu- dla najmłodszej naszej "literatki"-te klipy dedykuję; http://www.youtube.com...
http://www.youtube.com...



Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

23-09-2017 19:20
Przejść rzekę sucha stopą - bezcenne. Szeroki uśmiech

23-09-2017 07:45

18-09-2017 21:51
Dzięki Andrzeju za życzenia Hejka. Strasznie długo będę musiał jeździć tym rowerem Radocha

16-09-2017 23:13
A imię jego 44, Marku wszystkiego Najlepszego i jeszcze 88 lat! Kwiatek

14-09-2017 09:23
Album Fotka z wycieczki do Starego Pola założony.

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Wrzesień 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Brak wydarzeń.

Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.15 15,582,868 Unikalnych wizyt od 01/11/2008