Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj23-09-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 4

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 412
Najnowszy użytkownik: Tomekkaros
Ostatnio widziani
slawek1977 02:06:33
biegajaca... 02:13:28
hania 03:38:05
Marek55 04:30:16
Tomasz 04:40:21
alina 15:05:09
Piotr 16:05:54
Tomekkaros 1 dzień
pietiaschka 1 dzień
MARECKI 1 dzień
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 474
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 484
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 490
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 546
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 510
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 273
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 11/2011 - Nocna Stegna - 26 czerwca 2011
Wycieczki w sezonie 2011Zbiórka: Na starówce, przy Piekarczyku, godz. 0.30,

Trasa: Elbląg, Kazimierzewo, Bielnik, Marzęcino, Stobiec ,Tujsk, Stegna, Tujsk, Stobiec, Marzęcino, Nowakowo, Elbląg

Długość trasy: 86 km, Uczestnicy: 51, Punkty: 86


Trasa rowerowa 1061155 - powered by Bikemap 



Relacja

Jest wiele groźnych chorób opisywanych w medycznej literaturze. Pomroczność jasna, niepamięć wsteczna, to tylko dwa przykłady z wielu. Te choroby raczej dadzą się wyleczyć. Jest jednak niezwykle groźna przypadłość, na którą nie ma żadnej szczepionki. To roweromania, w niektórych kręgach zwana prościej rowerowaniem, tudzież pedałowaniem.

Objawy? Czy to świątek, czy piątek, dzień czy noc, dla zarażonych tą chorobą nie ma przeszkód. Się jedzie. No właśnie, kto zdrowy jeździ w nocy? A noc wymaga od rowerzysty wiele. Wytrwałości, bo cała noc nieprzespana i jeszcze trzeba pedałować. Poświęcenia, bo musi odrzucić ciepłą kołderkę i wyruszyć w chłodną noc. W końcu musi pokonać strach, by zanurzyć się w nocy mrok. Nie wszyscy odważyli się spełnić wspomniane warunki. Ale prawda też jest taka, że po takiej nocnej eskapadzie, trudno ,,odnaleźć" zaczynający się dzień i wielu chodzi jak błędni rycerze.

Jak na chorych ludzi, rekordowa liczba kręcipedałów stawiła się prawie w środku nocy u stóp Bramy Targowej. Doliczono się około 50 i trochę ciut więcej nocnych marków. Byli nasi i nie nasi, ale to nieważne, przecież wszyscy mieli rowery.
Cóż to był za widok. Świeciło, migotało, odblaskiwało. Niewątpliwie uwagę przyciągała bikerka, a raczej Jej świecący gadżet przymocowany do kasku. Pierwsze skojarzenie, to dwa świecące lizaki, ale prosty napis ,,love" na każdym z nich, uzmysławia że to dwa świecące serca. Dla kogo? Świeciły na przemian, zsynchronizowane niczym światła na skrzyżowaniu.

Z lekkim opóźnieniem, przysłowiowe 5 minut trzeba poczekać, bo może komuś się przysnęło, III Nocny Ogólnostopowy Rajd Rowerowy NOCNA STEGNA stał się faktem.
Jako że jacyś barbarzyńcy rozebrali kładkę nad rzeką Elbląg, objeżdżając Starówkę, głównym mostem przeprawiliśmy się na drugą stronę. Starówka w letnią, chociaż chłodną noc żyje, więc panowało ogólne zdziwienie skąd w środku nocy taki peleton.

Wyjeżdżamy z miasta i kierujemy się w stronę Bielnika II. Po prawej stronie widzimy Elbląg nocą, a nad nim księżycowy rogalik. Wielu amatorów fotografii zatrzymuje się, by utrwalić ten widok. A my mkniemy przed siebie. Ciemno, więc nie widać pomiarów wyświetlanych przez liczniki. Mijamy Stobno, otulone nocą, zapachem kiszonki i dźwiękami muzy z miejscowej świetlicy. Chyba disco, bo grupa małolatów snuje się po drodze. Docieramy do Marzęcina i chwila przerwy, by wyrównać oddechy, i by dojechali ci co na końcu. Jest i chwila przyjemności. Dobra kobieta częstuje ,,Merci", ale że jest ciemno nie mogę znaleźć ulubionych orzechowo migdałowych. Marcepanowe też są pyszne.
I stało się. Dwa świecące serduszka, które dla niejednego były drogowskazem, niestety straciły swoją moc.

Mkniemy dalej. Rozświetlony peleton mocno się rozciągnął, niektórzy nawet pognali ostro przed siebie, by niejako okrężną drogą dotrzeć do wytyczonej mety.
Od Tu(j)ska szosa ładna, gładka i pusta. Dojeżdżamy do stegnowskej plaży. Jeszcze jest dużo czasu do punktu kulminacyjnego naszej eskapady.

Nie jesteśmy rozpieszczani jak na tę porę roku. Jak na ironię, letni poranek jest nieco chłodny. Może się jeszcze doczekamy, że naszej nocnej wyprawie towarzyszyć będą przyzwoite temperatury. Więc jest ognisko, napoje z termosów i innych specjalnych opakowań. Okazuje się, że babki mogą przybierać różną postać, ale zawsze babka, to babka. Humory jednak nikogo nie opuszczają. Niektórzy swoją radością dzielą się z tymi, co o tej porze śnią pod ciepłą kołderką o przyszłorocznej wyprawie, wysyłając o 4 rano esemesa, że są na stegnowskiej plaży.
Jako, że w największych kurortach płaci się klimatyczne, więc Mały nie odpuścił
i w zastępstwie sekretariatu zebrał powiększony podatek klimatyczny.

Zbliża się kulminacyjna godzina. Napięcie rośnie, sięga zenitu, godzina 4.09, 4.10, 4.11, 4.12, 4.13, co się dzieje? To my pedałujemy 40 kilometrów w środku nocy, a tu taka kicha. Tuż nad linią horyzontu spokojnie spoczywały sobie chmurki, co można zobaczyć na wielu zdjęciach. Słońce musiało pokonać dłuższą drogę, by móc nam się pokazać w całej krasie. Pokazało nam swoje oblicze z opóźnieniem blisko 20 minutowym. Ale pokazało.

Zbiorowe i indywidualne zdjątka utrwalają ten moment. I pora wracać. Niektórzy wyruszyli nieco wcześniej, bo mieli dużo bardziej ambitne plany, jak tylko wrócić do domu.
Już nie rowerowe lampki, a słoneczne promienie rozświetlają nam drogę. Robi się nieco cieplej. Jest przyjemnie. Bez przeszkód docieramy do promu, który czeka po właściwej stronie rzeki.
Meta. Kolejna wycieczka przeszła do historii. Słoneczko lekko się spóźniło, ale nie zawiodło. Rowerzyści też nie zawiedli.
Do zobaczenia za rok.

Relację przygotował Marek
Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 22-06-2011 21:46
Będzie to już nasz trzeci nocny rajd do Stegny. Pojedziemy w jedna z najkrótszych nocy aby przywitać wyłaniające się z Bałtyku słońce.
Pamiętamy o sprawdzeniu oświetlenia i ewentualnie wymianie baterii na nowe, aby starczyło światła do świtu. Czym więcej lampek i odblasków tym lepiej.
Warto zabrać z sobą coś aby usiąść na piasku, coś do ubrania bo poranki są chłodne i coś na przekąskę.
Słońce wschodzi o 4.16



#2 | ~Waldic dnia 22-06-2011 22:07
Stawiam na 4.09 Uśmiech http://calendar.z...mp;hy=2011




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#3 | ~Marcin dnia 22-06-2011 22:26
chciałem z wami jechać ale nie dam rady pojechać o tej godzinie. A szkoda bo na takiej wycieczce nocnej jeszcze nigdy nie byłem. Tak więc życzę wam powodzenia w wycieczce. Do zobaczenia



#4 | ~bartek0-01 dnia 23-06-2011 00:36
CzescUśmiech Wiem ze to moze głupie pytanie tym bardziej ze to jest nocny wyjazd ale czy mozna jechac w peletonie bez oswietlenia ??



#5 | ~Darecki_EB dnia 23-06-2011 10:07
bartek, chociażby najzwyklejsze i najtańsze oświetlenie wydatnie zwiększy Twoje bezpieczeństwo. Już za kilka złociszy dostaniesz cokolwiek, co będzie mrugać. Nawet jeśli nie oświetli drogi jak należy, będziesz widoczny dla innych. Poza tym pamiętaj, że w peletonie też warto być widocznym, żeby nie trafiło się najechanie. Wydasz raz kilka złotych i będziesz miał problem z głowy (pomijając fakt przestrzegania podstawowych przepisów Uśmiech )




Podróże rowerowo - muzyczne
Galerie 2010-2012
#6 | ~asvil dnia 23-06-2011 10:49
Za miękko Darecki.

Pamiętam dwa poprzednie wypady "Powitania Słońca". Pomimo oświetlenia przez dłuższy czas, zanim wzrok się przyzwyczaił, jechałem z obawą czy na kogoś nie najadę.

Bartek, BEZWZGLĘDNIE OŚWIETLENIE JEST KONIECZNE!!!!!



#7 | ~bartek0-01 dnia 23-06-2011 17:37
Asvil masz sporo racjiUśmiech Ale juz pozyczyłem od kolegi swiatełka wiec bede widocznyUśmiech



#8 | ~Jurek dnia 23-06-2011 17:56
W nocy bez oświetlenia po polskich drogach mogą poruszać
się tylko agenci służb specjalnych. Chociaż myślę, że ludzie
z listy najbogatszych, też mogą. No i jeszcze wszyscy ryzykanci.



#9 | ~Quintus dnia 23-06-2011 21:11
Jurek słyszałem też, że ZUS zezwolił jeździć w nocy bez świateł także emerytom. A na poważnie światełka obowiązkowe i tyle w temacie. Pozdrawiam.




Bliski kontakt z pedałami Uśmiech
#10 | ~Marek55 dnia 24-06-2011 13:23
Kiedy rowerzysta ma założyć kask, dołożyć dodatkowe oświetlenie, założyć kamizelkę odblaskową, to wydaje mu się, że wygląda śmiesznie. Może lepiej wyglądać śmieszniej, niż w trumnie.
Kiedy pierwszy raz jechaliśmy Ku Słońcu, było nas spora grupa. Drugi wyjazd, to już była kalkulacja. Ciepła kołderka, czy rześka noc? Błogi sen, czy nieprzespana noc? Dlatego też w świecąco migającym peletonie brakowało wielu osób.
Sezon wymaga dwóch poświęceń. Nocna Stegna i Nocna Jazda Bez Trzymanki na zakończenie sezonu.
Te imprezy warto przeżyć!



Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

23-09-2017 19:20
Przejść rzekę sucha stopą - bezcenne. Szeroki uśmiech

23-09-2017 07:45

18-09-2017 21:51
Dzięki Andrzeju za życzenia Hejka. Strasznie długo będę musiał jeździć tym rowerem Radocha

16-09-2017 23:13
A imię jego 44, Marku wszystkiego Najlepszego i jeszcze 88 lat! Kwiatek

14-09-2017 09:23
Album Fotka z wycieczki do Starego Pola założony.

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Wrzesień 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Jutro:
Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.16 15,565,446 Unikalnych wizyt od 01/11/2008