październik 2008
Zakończenie sezonu rowerowego 2008 -Ekofarma VITALIS - Zastawno - 25 października (sobota)
Zbiórka : ul. Rawska, przy salonie Opla, godz. 15.00
(informacja dla jadących na rowerach)
Rozpoczęcie: godz. 18.00
Spotkaliśmy się w Ekofarmie Vitalis w Zastawnie, aby w licznym gronie podsumować kończący się formalnie sezon rowerowy 2008.
Był to już 10-ty, jubileuszowy sezon Elbląskiej Grupy Rowerowej STOP. Jak przystało na sezon jubileuszowy, powinien wyróżnić się czymś szczególnym i tak rzeczywiście się stało. Najlepiej pokazują to cyfry, którym przy okazji zakończenia sezonu warto przyjrzeć się bliżej i porównać je do ubiegłego sezonu, który również był bardzo dobry.
Zorganizowaliśmy 30 wycieczek rowerowych ( w sezonie 2007 - 27 wycieczek), z czego 4 to były wyprawy rowerowe do: Parku Krajobrazowego Pojezierza Iławskiego, wzdłuż Bałtyku " Szlakiem latarni morskich" od Świnoujścia do Krynicy Morskiej, na wyspę Bornholm oraz do Kaszubskiego Parku Krajobrazowego ( w sezonie 2007 -2 wyprawy). Łączna ilość przejechanych kilometrów na wszystkich wycieczkach zamknęła się okrągłą liczbą 3000 km, co dało 3991 punktów ( w 2007 - 1560 km i 2073 punkty). W wycieczkach uczestniczyło zawsze liczne grono rowerzystów, a liczba osób biorących udział wyniosła 69, z czego 44 osoby uczestniczyły przynajmniej 3 razy i zostały sklasyfikowane. ( W sezonie 2007 - 51 osób z czego 34 klasyfikowane). Jeżeli zliczymy frekwencję wszystkich wyjazdów, to uzyskamy liczbę 671 osób, co daję średnią wycieczkową 22,4 osoby. ( w 2007 - 475 osób ze średnią 17,6). Jedna z wycieczek , wzdłuż pochylni Kanału Elbląskiego, wspólna z grupą rowerową z Gdańska była szczególnie liczna, gdyż uczestniczyło w niej 50 osób.
Wszystkie opisane wyżej wyniki są rekordowe w całej 10-cio letniej historii działalności naszej grupy.
Niezależnie od rekordów czysto sportowych, mieliśmy również inne osiągnięcia, o których przy okazji podsumowania warto wspomnieć.
W ogólnopolskim konkursie na najlepszą stronę internetową o tematyce rowerowej zdobyliśmy II nagrodę, co należy uznać za naprawdę duży sukces. Nasza strona jest bardzo młoda, założona i doskonalona w 100% własnymi siłami. W ciągu ostatniego sezonu było ponad 13 000 wejść na stronę.
W bieżącym sezonie dopracowaliśmy się własnego znaczka klubowego z logo grupy. Mamy też własny proporczyk. W przyszłym sezonie wystartujemy w koszulkach klubowych, które aktualnie są w produkcji i wkrótce będziemy mogli je założyć.
Nie byłoby osiągnięć gdyby nie nasi rowerzyści, którzy licznie stawiali się na kolejne zbiórki i wyruszali w teren. Najbardziej aktywni w tym sezonie byli koledzy; Marian D, Heniek G. oraz Mirek Z. Otrzymali oni medale za I, II i III miejsce oraz nagrody rzeczowe. Medale za szczególną aktywność, której miarą było osiągnięcie minimum połowy punktów możliwych do zdobycia ( czyli 1995 ) otrzymało 11 osób, w tym dwie koleżanki: Kasia Sz. oraz Halinka S.
Nagrodę specjalną i medal otrzymał Tomek O.- administrator strony internetowej naszej grupy za profesjonalne prowadzenie, aktualizowanie i rozbudowę strony, dzięki której uzyskaliśmy doskonałe źródło informacji oraz staliśmy się grupą znaną w kraju i nie tylko.
Były też wyróżnienia dla Ediego W. oraz Sylwka K. za wnoszenie do życia grupy coś więcej ponad przeciętną.
Rowerzyści biorący udział w zakończeniu sezonu otrzymali statystyczne zestawienie osiągniętych wyników oraz po 2 płyty DVD ze zdjęciami z wycieczek i wypraw rowerowych. Wszystkie panie otrzymały upominki ufundowane przez Zarząd Koła STOP w Elblągu.
Ja osobiście otrzymałem nagrodę rzeczową od całej grupy w postaci porządnych sakw rowerowych, za którą serdecznie dziękuję.
Nagrodzonym, wyróżnionym oraz wszystkim biorącym udział w podsumowaniu i zakończeniu sezonu serdecznie gratuluję i dziękuję.
Na zakończenie części oficjalnej był szampan i toast za wszystkich aktywnych rowerzystów w sezonie 2008, którzy przyczynili się do osiągnięć naszej grupy.
Kolejnym punktem programu była uroczysta kolacja, podczas której wznoszono liczne toasty i wspominano ostatni sezon jak również minione 10 lat działalności grupy. Można było obejrzeć albumy ze zdjęciami z poprzednich lat, uzupełniane do czasu, gdy zapanowała moda na aparaty cyfrowe i płyty CD i DVD. Była też oczywiście wspaniała zabawa przy dobrej muzyce.
Dziękuję wszystkim rowerzystkom i rowerzystom, którzy w minionym okresie 10 lat działalności uczestniczyli w niedzielnych wycieczkach rowerowych i poważniejszych wyprawach, tworząc w ten sposób historię i tradycje naszej Grupy.
Życzę wszystkiego najlepszego i do zobaczenia.
Foto - relacja z zakończenia sezonu rowerowego 2008 - 25 października:
|
|
|
Rozpoczynamy podsumowanie |
Marian D.- najaktywniejszy w sezonie |
Heniek G.- II wśród najaktywniejszych |
|
|
|
Mirek Z.- III wśród najaktywniejszych |
Kasia Sz. - najaktywniejsza wśród pań |
Marian z proporczykiem na pamiątkę |
|
|
|
Edi W. - dbający o sprawy kulturalne |
Sylwek K. - główny mechanik rowerowy |
Nagroda od Grupy dla komendanta |
|
|
|
Najaktywniejsza trójka na podium |
Wszyscy razem |
Podczas uroczystej kolacji |
|
|
|
Foto-albumy pomagały wspominać |
Podczas uroczystej kolacji |
Na tanecznym parkiecie |
powrót do góry
Wycieczka Nr 30 -"HUBERTUS"- Zastawno - 18 października (sobota)
Zbiórka : ul. Rawska, przy salonie Opla, godz. 11.30
Trasa: Elbląg, Gronowo Górne, Przezmark, Pomorska Wieś, Zastawno, Pomorska Wieś, Elbląg
Długość trasy: 46 km, ilość uczestników: 12, ilość punktów: 69
Wyjazd do Zastawna na "HUBERTUSA" był naszą ostatnią wycieczką rowerową w kończącym się sezonie. Nie wszyscy mogli pojechać na rowerach, ponieważ w sobotę część naszych koleżanek i kolegów pracuje. Mimo to, spora grupa zebrała się w miejscu zbiórki, by wystartować do Zastawna. Na miejscu gonitwy pod Zastawnem było nas jednak znacznie więcej, ponad dwadzieścia osób, gdyż część przyjechała samochodami. Oczekując na jeźdźców mogliśmy podziwiać jesienne krajobrazy i pogadać o zbliżającym się zakończeniu sezonu. Gdy pojawiła się galopująca kawalkada jeźdźców na wspaniałych rumakach, nasza uwaga skupiła się głównie na jednym z nich, oczywiście na Edim, naszym koledze z grupy. Byliśmy tu na zaproszenie Ediego i głównie jemu kibicowaliśmy w pogoni za lisicą. Wygrał co prawda ktoś inny, ale i tak zabawa była przednia. Historia gonitwy za lisem ma już swoją długą tradycję, a bierze swoją nazwę od Huberta, patrona myśliwych i jeźdźców. Więcej o Hubertusie można poczytać na stronie.
Po gonitwie zostaliśmy zaproszeni do Zastawna, gdzie na terenie stadniny koni przygotowane był ognisko i smakowita grochówka. W tym roku gonitwie za lisem kibicowała wyjątkowa duża grupa osób, nie licząc rowerzystów, stąd przy ognisku pojawiła się spora gromadka chętnych skosztowania grochówki. Spotkanie koniarzy w towarzystwie ich rodzin i znajomych oraz grupy rowerzystów, przebiegło w sympatycznej atmosferze. Na spotkaniu nie zabrakło muzyki prezentowanej przez Ediego. Dopisała też pogoda, nie padało.
Dziękuję Ediemu za zaproszenie naszej grupy i do zobaczenia na zakończeniu sezonu, również w Zastawnie, w Ekofarmie - VITALIS.
Wyświetl większą mapę
Foto - relacja z trasy - 18 października:
|
|
|
Lukrowany muchomor |
W oczekiwaniu na gonitwę |
Edi - najlepszy rowerzysta wśród koniarzy |
|
|
|
Próba chwycenia lisiej skóry |
Lisica w pułapce |
Atakuje kawalerzysta |
|
|
|
Kolejna próba zakończona sukcesem |
Dumny zdobywca lisiej skóry |
Edi - najlepszy koniarz wśród rowerzystów |
|
|
|
Koniowi też coś się należy |
W kolejce po grochówkę |
Już jesień, pora kończyć sezon |
powrót do góry
Wycieczka Nr 29 - Wieża widokowa nad J. Drużno - 12 października
Zbiórka: Starówka, przy Piekarczyku, godz. 9.30
Trasa: Elbląg, Żurawiec, Krzewsk, Wieża widokowa, Żurawiec, Elbląg
Długość trasy: 42 km, ilość uczestników: 23, ilość punktów: 42
Wycieczka na wieżę widokową nad Jeziorem Drużno była naszą ostatnią wycieczką po terenie Żuław, w kończącym się sezonie. Byliśmy tu na wiosnę, gdy cała przyroda budziła się do życia i teraz , gdy szykuje się do zimowego snu.
Mgła i opadające liście oraz charakterystyczne krajobrazy stworzyły specyficzny melancholijny, jesienny klimat. Jezioro też wyglądało na uśpione, z pływającymi lub przelatującymi tu i tam ptakami. Senna atmosfera nie uśpiła jednak naszej grupy i wszystkim dopisywały humory. Podczas przerwy przy wieży poza oglądaniem widoków, omówiliśmy sprawy organizacyjne związane z zamówieniem koszulek dla grupy oraz zakończeniem sezonu. Było tez nadanie nazwy nowemu rowerkowi Halinki z ceremoniałem odprawianym przez Ediego. Również Edi w imieniu Elbląskiego Klubu Jeździeckiego zaprosił naszą grupę na tradycyjnego "Hubertusa", który odbędzie się w najbliższą sobotę w Zastawnie. Oczywiście będziemy kibicowali Ediemu w pogoni za lisem i będzie to nasza ostatnia oficjalna wycieczka rowerowa w tym sezonie.
Na temat Jeziora Drużno pisałem już wielokrotnie przy okazji naszych wcześniejszych wycieczek rowerowych. Jest to z pewnością perełka przyrodnicza o której warto pamiętać. Dlatego tez wklejam link dla bardziej zainteresowanych tematem, nie tylko Jeziora Drużno, ale również szeroko pojętej przyrody i jej ochrony. Warto tu zajrzeć.
Wcześniej niż zwykle , po przejechaniu krótszej niż zwykle trasy, pożegnaliśmy się w jeszcze letnich nastrojach. Do zobaczenia na "Hubertusie".
Wyświetl większą mapę
Foto - relacja z trasy - 12 października:
|
|
|
Przy Piekarczyku |
Żuławski widoczek |
Już blisko do J. Drużno |
|
|
|
Nadaję ci imię . |
Będzie toast za właścicielkę i jej rower |
Widok na Jezioro Drużno |
|
|
|
Na wieży widokowej |
W pobliżu jeziora i wieży |
W drodze powrotnej |
|
|
|
Żuławski krajobraz |
Żuławski krajobraz |
Na pożegnanie sezonu |
powrót do góry
Wycieczka Nr 28 - Nowy Staw - 05 października
Zbiórka: Dworzec PKP w Elblągu, godz. 9.10
Odjazd pociągu do Malborka, godz. 9.37
Trasa: Malbork, Tralewo, Nowy Staw, Świerki, Myszewo, Rakowo, Jazowa, Janowo, Elbląg
Długość trasy: 57 km, ilość uczestników: 24, ilość punktów: 57
W Nowym Stawie byliśmy w ubiegłym sezonie, ale trochę w innym składzie i o innej porze roku. Pamiętając tamtą wycieczkę jako bardzo ciekawą i przyjemną postanowiliśmy powtórzyć trasę.
Do Malborka dojechaliśmy pociągiem, gdzie przesiedliśmy się na rowery. Po drodze zatrzymaliśmy się pod malborskim zamkiem, aby na tle dostojnych murów zrobić wspólne zdjęcie. Po przejechaniu na drugą stronę Nogatu po lekko bujającym się moście dla pieszych, zatrzymaliśmy się aby jeszcze raz popatrzeć na imponującą bryłę zamczyska. Z tego miejsca rozpościera się chyba najpiękniejszy widok na Zamek. Szkoda tylko, że o tej porze dnia widok był pod słońce i trudno było pstryknąć udaną fotkę.
Stąd, jadąc dobrym, równym tempem dojechaliśmy do Nowego Stawu , celu naszej wycieczki. Zatrzymaliśmy się na rynku w centrum miasteczka, przy fontannie otoczonej trawnikiem z kwiatowym obramowaniem. W tym miejscu mogliśmy odpocząć, korzystając z rozstawionych ławeczek i wygrzewając się w promieniach słońca. Był też czas, aby zwiedzić okolice rynku, popatrzeć na wysoką wieżę dzwonniczą, zabytkowy kościół oraz okalające rynek, odrestaurowane zabytkowe kamieniczki. Była też okazja spróbować doskonałych pączków, wypiekanych w pobliskiej ciastkarni.
Nowy Staw to zadbane miasto z bardzo ciekawą historią. Przy rynku znajduje się zabytkowy kościół ewangelicki z okazałą wieżą dzwonniczą a po przeciwnej stronie rynku kościół gotycki z XIV-XV w. Cały rynek otoczony kamieniczkami zbudowanymi w XIX, często z wykorzystaniem murów z XVIII w. Wszystko utrzymane w czystości i porządku. Kościół był otwarty, mogliśmy więc zajrzeć do środka. Jest to Kolegiata p.w. św. Mateusza, największy kościół na Żuławach , z cegły, wzniesiony w 4 etapach od ok. 1325 r. do początku XV wieku. Bazylikowy, z prezbiterium , zakrystią i kruchtą oraz dwiema wieżami. Wnętrze kryte stropem, w prezbiterium sklepienie gwiaździste z 1574 r. Wewnątrz okazały ołtarz główny z 1609 r. oraz późnogotycka figurka madonny z dzieckiem z ok.1500 r. To ładne miasto ma swoją ciekawą historię, w tym również tragiczną, związana z historią całych Żuław. Miasto nękały pożary oraz częste powodzie, których w czasie od 1394 do 1888 naliczono 35. Przerażającym i nie dającym się zwalczyć wrogiem były zarazy dziesiątkujące ludność. Szczególnie wiele ofiar pochłonął mór szalejący w latach 1655 i 1660, a zwłaszcza 1709 i 1710 r. kiedy zmarło na dżumę 316 osób tj. trzecia część mieszkańców miasteczka. Oprócz klęsk żywiołowych nękały miasto wojny tak częste na Pomorzu. Najwięcej ucierpiało podczas wojny 13-letniej , kiedy oblegane było parokrotnie, a po zdobyciu grabione i niszczone.
Nowy Staw od czasów jego założenia zamieszkiwała ludność polska i niemiecka. W okresie zaboru pruskiego nastąpiła germanizacja większości polskich mieszkańców miasteczka, ale utrzymywała się znajomość języka polskiego i pamięć dawnej przynależności do narodu polskiego. Polacy powrócili do Nowego Stawu wiosną 1945 r. Miasto było zniszczone w 25%, a zakłady przemysłowe i urządzenia komunalne znacznie uszkodzone. Zastano po wyzwoleniu tylko około 1000 osób, w większości Niemców. Resztę, tj. ponad 3000 mieszkańców narodowości niemieckiej, ewakuowały wcześniej władze niemieckie. Stopniowo Niemcy opuścili Nowy Staw i udali się na Zachód
W drodze powrotnej do Elbląga, tuż za Nowym Stawem, przy jeziorku zrobiliśmy przystanek, aby przedyskutować i ostatecznie ustalić wygląd naszych przyszłych koszulek rowerowych. Nie obyło się bez burzliwej, ale twórczej dyskusji, podczas której udało się osiągnąć konsensus i przegłosować poprawki, które należy wprowadzić do obecnego projektu. Omówiliśmy również sprawy organizacyjne związane z zakończeniem sezonu rowerowego, które będzie miało miejsce 25 października br. w Zastawnie. Pogoda dopisała, chociaż bardzo silny, na szczęście przeważnie boczny wiatr, dość mocno utrudniał jazdę.
Wyświetl większą mapę
Foto - relacja z trasy - 05 października:
|
|
|
Przy dworcu PKP w Malborku |
Przed zamkiem w Malborku |
Po drugiej stronie Nogatu |
|
|
|
Odpoczynek przy fontannie |
Co też Oni podziwiają? |
Czyżby wieżę dzwonniczą ? |
|
|
|
Razem na rynku w Nowym Stawie |
W drodze powrotnej |
Jedziemy wzdłuż Nogatu |
|
|
|
Krajobraz w okolicy Bielnika |
Już blisko do domu |
Czas na pożegnanie |
powrót do góry
kalendarz wycieczek grupy STOP
powrót do góry
poprzednie wycieczki znajdują się w archiwum |