strona gwna informacje regulamin uczetnicy fotogaleria archiwum ksiga goci forum linki kontakt

wrzesień 2008


Wycieczka Nr 27 - Święty Gaj - 28 września

Zbiórka: Starówka, przy Piekarczyku, godz. 9.30

Trasa: Elbląg, Żurawiec, Krzewsk, Nowe Dolno, Święty Gaj, Kępniewo, Zwierzno, Markusy, Jezioro, Karczowiska, Elbląg

Długość trasy: 62 km, ilość uczestników: 21, ilość punktów: 62

Po ostatnich jazdach w górzystym terenie Kaszubskiego Parku Krajobrazowego postanowiliśmy tym razem zrobić wycieczkę po płaskim terenie. Pojechaliśmy do Świętego Gaju. Jest to miejscowość związana z męczeńska śmiercią św. Wojciecha.
Święty Gaj ma bardzo bogatą i interesującą przeszłość historyczną. Dzięki badaniom archeologicznym można ustalić, iż ludzie zamieszkiwali te tereny już w neolicie(4500-1700 p.n.e.), w 1888 r. podczas wykopalisk znaleziono siekierkę pochodzącą właśnie z tamtego okresu. Przez Święty Gaj i okoliczne tereny przebiegał słynny bursztynowy szlak, którym Rzymianie sprowadzali nadbałtycki jantar. Elementem tego traktu były odkryte w 1896 r. przez niemieckiego archeologa Hugo Conwentza tzw. Pomosty, umożliwiające przeprawę przez rzekę Dzierzgoń i okoliczne podmokłe tereny, warto dodać, iż rzeka ta była w tamtych czasach żeglowna, w przeciwieństwie do czasów obecnych. Pomost znajdujący się na wysokości Świętego Gaju zwany północnym osiągał długość 1230 metrów. U wylotów pomostu znaleziono wiele śladów związanych z jego funkcjonowaniem. Tereny te zamieszkałe były przez przybyłych ok. V-IV w p.n.e. Prusów, to do nich właśnie przybył biskup Pragi św. Wojciech, aby nawracać ich na wiarę chrześcijańską i to z ich rąk poniósł śmierć męczeńską 23 kwietnia 997 r.. Następnie próby chrystianizacji tych ziem z dużymi sukcesami podjęli cystersi. W XIII wieku ziemie Prusów zostały podbite przez sprowadzonych w 1226 roku do Polski Krzyżaków. W okolicach Świętego Gaju rozegrała się jedna z największych bitew pomiędzy Krzyżakami i Prusami zwana bitwa nad Dzierzgonią. Jest pewne, że na terenie Świętego Gaju istniała osada Prusów przed przybyciem zakonu. Przywilej lokacyjny dla wsi został wystawiony 07.04.1324 r. w Dzierzgoniu przez tamtejszego komtura Luthera z Brunszwiku dla Henryka von Dirnov, jako zasadźcy. Wieś lokowano na 55 łanach. Z chwilą lokacji we wsi była już kaplica ceglana. W 1399 wybudowano kościół stojący częściowo do dzisiaj. Spłonął on w 1861 roku, ale część jego murów wykorzystano podczas odbudowy, nowy kościół w stylu neogotyckim stanął na jego miejscu w 1865 r.. Święty Gaj po II pokoju toruńskim w 1466 r. znalazł się w granicach polskiego lenna Prus Książęcych. W 1629 r. wieś została splądrowana przez jeden z polskich oddziałów podczas wojny polsko-szwedzkiej. Gdy Prusy Książęce stały się suwerennym państwem wieś znalazła się w ich granicach aż do czasu zjednoczenia Niemiec, kiedy to znalazła się na ich terenie. Taki stan przetrwał aż do II wojny światowej. 23 stycznia 1945 roku wieś zajęły wojska sowieckie. Wraz z końcem wojny Święty Gaj znalazł się na terenach tzw. Ziem odzyskanych wcielonych do Polski, taki stan trwa do dziś. Z całą pewnością można stwierdzić, że Święty Gaj to wieś o bardzo ciekawej i długiej historii. Przy następnej okazji zamieszczę losy św. Wojciecha.
W Świętym Gaju, w  pobliżu ołtarza polowego, miejsca pielgrzymek wiernych z Elbląga i nie tylko, rozpaliliśmy ognisko. Była okazja wypić łyk szampana za zdrowie Marka B., gdyż w tym dniu obchodził imieniny. Było też tradycyjne nadanie nazwy nowemu super rowerowi Marka B., z ceremoniałem celebrowanym przez  Ediego.Całą zaplanowana trasę przejechaliśmy przy dobrej pogodzie, chociaż dokuczał dość silny, boczny wiatr.


Wyświetl większą mapę 

Foto - relacja z trasy - 28 września:

Zbiórka przy Piekarczyku
Wyruszamy w trasę
W drodze do Świętego Gaju
Zbiórka przy Piekarczyku
Wyruszamy w trasę
W drodze do Świętego Gaju
Krówki pozdrawiają rowerzystów
Ceremoniał nadania nazwy nowemu bicyklowi
Oby nie zardzewiał
Krówki pozdrawiają rowerzystów
Ceremoniał nadania nazwy nowemu bicyklowi
Oby nie zardzewiał
Dumny właściciel i jego super-rower
Żuławski krajobraz
Widok na Zwierzno
Dumny właściciel i jego super-rower
Żuławski krajobraz
Widok na Zwierzno
Żuławski krajobraz
Rzeka Tina
Zabytkowy most na Tinie
Żuławski krajobraz
Rzeka Tina
Zabytkowy most na Tinie
 

powrót do góry


Wycieczka Nr 26 - Kaszubski Park Krajobrazowy - 18-21 września

Zbiórka: Parking przy Leclercu, 18 września, godz. 16.00

Trasa: Dookoła Jeziora Raduńskiego oraz okolice Kartuz i Wieżycy

Długość trasy: 120 km, ilość uczestników: 19, ilość punktów: 180

Tym razem pojechaliśmy do Kaszubskiego Parku Krajobrazowego, ponieważ jest to
jeden z najbardziej atrakcyjnych turystycznie regionów Polski. Park charakteryzuje się urozmaiconą rzeźbą terenu w postaci licznych wzniesień, przeplatanych dolinami i polodowcowymi rynnami. Występuje tu wiele jezior różnej wielkości ze znanym zespołem jezior raduńskich, zwanym "Kółkiem Raduńskim". Jest to ulubiony szlak miłośników kajaków. Stolicą tej malowniczej krainy są Kartuzy.
Kaszubski Park Krajobrazowy obejmuje granicami centralny obszar etnicznej Kaszubszczyzny, określony jako wyróżniający się geograficznie region zwany Pojezierzem Kaszubskim.
Występujące tu uwarunkowania przyrodnicze i kulturowe stanowią o krajobrazie - szczególnej kategorii chronionej wartości Parku .
Kaszubski Park Krajobrazowy utworzony został na podstawie Uchwały Wojewódzkiej Rady Narodowej w Gdańsku w 1983 roku.
Obecnie powierzchnia Parku wynosi 33202 ha w tym lasy zajmują ok. 34%, użytki rolne ok. 50% i wody powierzchniowe ponad 10%. Lasy państwowe stanowią ok. 29% powierzchni Parku i są zarządzane przez Nadleśnictwo Kartuzy.
Kaszubski Park Krajobrazowy położony jest na obszarze ośmiu gmin, z których Kartuzy, Chmielno i Stężyca stanowią ok. 75% powierzchni Parku (powiat kartuski).

18 września - czwartek.
Po zapakowaniu rowerów i bagaży do autokaru wyjeżdżamy do Wieżycy. Jesteśmy na miejscu ok. 19.00. Kwaterujemy się w Pensjonacie Hubertówka, położonego tuż obok wyciągu narciarskiego. O godz. 20.00 spotykamy się na kolacji, gdzie po posiłku omawiamy plan wyprawy rowerowej na następny dzień.
18 września - piątek.
Trasa: Wieżyca, Brodnica Dolna, Brodnica Górna, Przewóz, Sznurki, Chmielno, Borzestowska Huta, Wygoda Łączyńska, Stężyca, Gołubie, Szymbark, Wieżyca.
Poranek wita nas zachmurzonym niebem i  temperaturą ok. 10 st. C. Punktualnie o 9.00, w dobrych nastrojach ruszamy w drogę. Z Wieżycy przez Kolano i Ostrzyce do Brodnicy Dolnej jedziemy  wzdłuż malowniczego Jeziora Ostrzyckiego, mając po lewej stronie piękne  widoki na jezioro a po prawej wysokie zalesione wzniesienia. Droga początkowo jest łatwa, ale przed Brodnicą Dolną zaczyna się wznosić. Pokonując długi podjazd zatrzymujemy się w punkcie widokowym "Złota Góra" dla odpoczynku i  wyrównania oddechów. Obok jest pomnik poświęcony obrońcom tych ziem. Po zrobieniu pamiątkowych zdjęć z widokiem na Jezioro Wielkie Brodno, ruszamy w dalszą drogę. Przez Brodnicę Górną  jedziemy w kierunku Jeziora Raduńskiego. Po drodze pokonujemy liczne pagórki i podziwiamy malownicze krajobrazy. Nie dojeżdżając do jeziora skręcamy w leśną drogę w kierunku leśniczówki Przewóz. Dobra szutrowa droga prowadzi przez las, do miejscowości Sznurki i dalej już asfaltowa do Chmielna. Jadąc leśną drogą wzdłuż Jeziora Raduńskiego Górnego, co chwila podziwiamy otwierające się widoki na jezioro. Nad nami krążą groźne deszczowe chmury, ale na szczęście nie pada. Chwilami przez chmury przedziera się słońce i wtedy robi się naprawdę pięknie. Przed Chmielnem skręcamy ostro w lewo i jadąc przez Borzestowską Hutę i Łączyńska Hutę, podziwiamy widoki na Jezioro Raduńskie Górne oraz okolice z drugiego brzegu jeziora. W miejscowościi Wygoda Łączyńska zwiedzamy duży ładny kościół parafialny, zbudowany w latach 1913-1914, pod wezwaniem Św. Józefa. W miejscowości Łączyno przejeżdżamy przez groblę oddzielającą Jezioro Raduńskie Górne od Jaziora Raduńskiego Dolnego. Zatrzymaliśmy się tu na chwilę, aby zrobić pamiątkowe zdjęcia i podziwiać widoki po obu stronach grobli. Stąd już blisko przez Zgorzałe do Stężycy, gdzie robimy przerwę na obiad i odpoczynek.
Przed opuszczeniem Stężycy zwiedzamy barokową świątynię pod wezwaniem Św. Katarzyny Aleksandryjskiej z 1706 roku, zaliczanej do najpiękniejszych na Pomorzu. Po drodze widzimy jeszcze kościół neogotycki z 1909 rok.
W Szymbarku zwiedzamy Centrum Edukacji i Promocji Regionu. Znajduje się tutaj wiele atrakcji jak najdłuższa deska świata o długości 36,83 m, wpisana do księgi rekordów Guinnesa 12.06.2002 r., dom stojący na głowie, "Dom Sybiraka", rekonstrukcja baraku w których mieszkali zesłańcy na Sybir, pociąg przewożący Polaków na Sybir oraz rekonstrukcja bunkra tajnej organizacji zbrojnej "Gryfa Pomorskiego". Zwiedzając skansen w towarzystwie przewodnika mogliśmy poznać bliżej historię powstawania tych obiektów oraz ich znaczenie dla regionu i Polski. Więcej informacji o Centrum - patrz link : http://www.cepr-szymbark.pl/.  Po zwiedzaniu Centrum w Szymbarku, jadąc polną drogą na skróty, ku zaskoczeniu i zadowoleniu wszystkich, znaleźliśmy się nagle pod pensjonatem Hubertówka. Przy kolacji podsumowaliśmy dzień, dyskutując owocnie jak jeździć bezpiecznie po drogach publicznych o większym natężeniu ruchu samochodowego. Skuteczność nowej taktyki mieliśmy ocenić następnego dnia. Po kolacji Iza z Marianem otworzyli gabinet zdejmowania wymiarów z osób chętnych na nowe koszulki klubowe naszej grupy. Wszyscy zgłosili się do pomiarów. W wolnym czasie można  było pograć w bilarda, z czego wiele osób skorzystało.
19 września - sobota.
Trasa: Wieżyca, Brodnica Dolna, Ręboszewo, Zawory, Chmielno, Garcz, Łapalice, Smętowo, Kartuzy,
Po śniadaniu o 9.00 ruszyliśmy w drogę. Od razu wdrożyliśmy w życie taktykę jazdy wypracowaną ubiegłego wieczora, polegającą na podziale na 3 grupy, którym przewodzili ustanowieni komendanci. Między grupami zachowany był spory odstęp, a każda grupka jechała własnym tempem. Grupy spotykały się na postojach. Okazało się, że ten sposób jazdy odpowiadał wszystkim, był bardziej bezpieczny i mniej stresujący.
Trasa do Brodnicy Dolnej była powtórką z poprzedniego dnia. Zatrzymaliśmy się przy pomniku, w punkcie widokowym " Złota Góra" aby chwilę odetchnąć. Jadąc wzdłuż Jeziora Wielkie Brodno dotarliśmy do Ręboszewa, gdzie zatrzymaliśmy się na mostku, oddzielającym Jezioro Wielkie Brodno od Jeziora Małe Brodno. Dalej droga prowadziła wzdłuż Jeziora Małe Brodno przez wieś Zawory i wzdłuż jeziora Kłodno aż do Chmielna. Cały czas cieszyliśmy się z pięknych widoków zarówno na jeziora jak  również  na okoliczne wzgórza i lasy. Czasami pokazywało się słońce i było jeszcze piękniej.
W Chmielnie zatrzymaliśmy się przy kościele parafialnym z XIX w. z wyposażeniem wewnątrz z okresu XVI-XVIII w. Po zwiedzeniu kościoła pojechaliśmy do Muzeum Ceramiki Kaszubskiej prowadzonego od czterech pokoleń przez rodzinę Neclów. Potomek założyciela fabryczki porcelany Leona Necla, oprowadził nas po warsztacie pokazując jak się wytwarza te ceramiczne cacka oraz opowiedział historię firmy. Mogliśmy obserwować jak na kole garncarskim z małego kawałka gliny kształtuje się  wazon oraz świecznik . Iwonka sprawdziła własne umiejętności formując na kole garncarskim coś co przypominało nocniczek. Prześledziliśmy cały proces tworzenia ceramiki, od toczenia na  kole garncarskim poprzez etapy suszenia, malowania wzorów, nanoszenia glazury i wypalania. Widzieliśmy też gotowe wyroby, które można było zakupić na miejscu i tylko tutaj, co też uczyniono.
Z Chmielna przez Łapalice pojechaliśmy do stolicy Kaszub - Kartuz. Pod Łapalicami musieliśmy pokonać najbardziej stromy i najdłuższy na całej naszej trasie podjazd, który dał się nam mocno we znaki.
W Kartuzach zatrzymaliśmy się przy Kolegiacie p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Kościół posiada 25 metrową wieżę oraz charakterystyczny dach w kształcie trumiennego wieka. Mogliśmy zobaczyć wnętrze kościoła gdzie znajduje się wiele cennych zabytków, między innymi ołtarz koronacyjny N.M.P. z 1444 r., tron celebracyjny z 1677 r., ołtarze z XVII w. stelle barokowe z XVII w. Bardzo ciekawa jest historia klasztoru, której początki sięgają 1084 roku.
Po zwiedzeniu klasztoru pojechaliśmy do centrum Kartuz, gdzie zaparkowaliśmy nasze rowery na rynku, aby w pobliskiej restauracji zjeść obiad i odpocząć. Po godzinnej przerwie wyruszyliśmy w dalszą drogę, przez Kartuski Las, Smętowo i Ręboszewo, biorąc kierunek na Wieżycę. Zatrzymaliśmy się w okolicy miejscowości  Ostrzyce, gdzie spędziliśmy chwilę na pomoście nad Jeziorem Ostrzyckim, podziwiając widok na jezioro. Stąd podeszliśmy na piechotę na punkt widokowy " Jastrzębia Góra" z pięknymi widokami na jeziora Ostrzyckie i Wielkie Brodno.
Po powrocie do kwatery mieliśmy sporo czasu na odpoczynek przed czekającą nas tego wieczora uroczystą kolacją, podsumowującą naszą wyprawę rowerową.
Kolacja i cały wieczór podczas którego nie obyło się bez tańców, był bardzo udany. Zarówno przy stole jak i na tanecznym parkiecie panowała wspaniała atmosfera i wszyscy się doskonale bawili.
20 września - niedziela.
Trasa: Wieżyca, Szymbark, Szczyt Wieżyca, Szymbark, Wieżyca.
Tego dnia mieliśmy w planie zdobycie najwyższego wzniesienia na Kaszubach - Góry Wieżyca, o wysokości 328,6 m npm. Jest to najwyższe wzniesienie pasma morenowych Wzgórz Szymbarskich, jednocześnie najwyższy punkt całego Niżu Polskiego, miejsce kultu starożytnych Słowian. Wierzchołek porośnięty jest lasem bukowym
O godz. 9.00 wystartowaliśmy na rowerach, aby przez Szymbark dojechać do parkingu położonego ok. 600 m od szczytu Wieżycy. Na parkingu pod opieką Janusza ( był już na szczycie przy innej okazji) zostawiliśmy rowery i poszliśmy pieszo przez las. Trójka naszych najbardziej ambitnych kolegów: Mirek, Janusz i Marian podjechała na szczyt na rowerach. Na szczycie góry znajduje się potężna Kaszubska Wieża Widokowa im. Jana Pawła II, gdzie za opłatą można wejść, aby podziwiać panoramę Kaszubskiego Parku Krajobrazowego. Oczywiście weszliśmy wszyscy na najwyższy taras wieży, gdzie mimo nie najlepszej widoczności mogliśmy cieszyć oczy i duszę widokiem wspaniałej panoramy roztaczającej się dookoła. Powrót do Wieżycy był już tylko formalnością.
Po spakowaniu bagaży i wstawieniu rowerów do autokaru byliśmy gotowi do powrotu do Elbląga. Z Wieżycy wyjechaliśmy ok. godz. 12.30 aby po dwóch godzinach jazdy być na miejscu.

Podsumowanie

Mimo brzydkiej pogody, było pochmurno i zimno, ale na szczęście nie padało, przeżyliśmy wspólnie wspaniałą rowerową przygodę. Zwiedziliśmy najpiękniejsze tereny Kaszubskiego Parku Krajobrazowego. Pokonaliśmy własne słabości i poznaliśmy się lepiej nawzajem. Przejechaliśmy całą trasę bez wypadków i problemów technicznych. Wszyscy, Ci słabsi fizycznie ale mocni duchem jak i Ci mocniejsi stanowili jedną zwartą drużynę, pomagając sobie nawzajem w trudniejszych momentach. Panowała świetna atmosfera, zarówno na trasie jak i podczas spotkań towarzyskich. Nauczyliśmy się jak jeździć bezpiecznie w dużej grupie.

Za wszystko serdecznie dziękuję.

Do zobaczenia na kolejnych rowerowych wyprawach.


Wyświetl większą mapę 

Foto - relacja z trasy - 18-21 września:

Gotowi do wyjazdu w teren
Punkt widokowy
Na tarasie widokowym
Gotowi do wyjazdu w teren
Punkt widokowy "Złota Góra"
Na tarasie widokowym "Złota Góra"
Pod pomnikiem Bohaterów Ruchu Oporu
Przy pomniku
Tablica w dwóch językach
Pod pomnikiem Bohaterów Ruchu Oporu
Przy pomniku "Gryfa Pomorskiego"
Tablica w dwóch językach
Przy kościele w Wygodzie Łączyńskiej
Na drodze do Łączna
Za nami Jezioro Raduńskie Górne
Przy kościele w Wygodzie Łączyńskiej
Na drodze do Łączna
Za nami Jezioro Raduńskie Górne
W tle Jezioro Raduńskie Dolne
Obiad w Stężycy
Świątynia pod wezwaniem Św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Stężycy
W tle Jezioro Raduńskie Dolne
Obiad w Stężycy
Świątynia pod wezwaniem Św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Stężycy
Śpiewamy na Kaszubską nutę
Przy najdłuższej desce świata
Zwiedzamy Dom Sybiraka
Śpiewamy na Kaszubską nutę
Przy najdłuższej desce świata
Zwiedzamy Dom Sybiraka
W takich barakach mieszkali zesłańcy na Sybir
Takimi pociągami transportowano zesłańców
W bunkrze Gryfa Pomorskiego
W takich barakach mieszkali zesłańcy na Sybir
Takimi pociągami transportowano zesłańców
W bunkrze Gryfa Pomorskiego
Przy domu stojącym do góry nogami
Dziwnie się czujemy wewnątrz odwróconego domu
Kolejny dzień wyprawy przed nami
Przy domu stojącym do góry nogami
Dziwnie się czujemy wewnątrz odwróconego domu
Kolejny dzień wyprawy przed nami
Pokaz pracy na kole garncarskim
Iwona próbuje lepić garnek
Zwiedzamy muzeum Neclów
Pokaz pracy na kole garncarskim
Iwona próbuje lepić garnek
Zwiedzamy muzeum Neclów
Tu można kupić kaszubską porcelanę
Przed Muzeum Ceramiki Kaszubskiej
Zwiedzamy Kolegiatę p.w. Wniebowzięcia NMP w Kartuzach
Tu można kupić kaszubską porcelanę
Przed Muzeum Ceramiki Kaszubskiej
Zwiedzamy Kolegiatę p.w. Wniebowzięcia NMP w Kartuzach
Przy tablicy w Kaszubskim P.K.
W wolnej chwili karmimy łabędzie
W punkcie widokowym Jastrzębia Góra
Przy tablicy w Kaszubskim P.K.
W wolnej chwili karmimy łabędzie
W punkcie widokowym Jastrzębia Góra
Wspólna zabawa podczas ostatniej kolacji
Bawiliśmy się wspaniałe
Zaraz ruszamy zdobywać szczyt Wieżycy
Wspólna zabawa podczas ostatniej kolacji
Bawiliśmy się wspaniałe
Zaraz ruszamy zdobywać szczyt Wieżycy
Fragment panoramy widziany z wieży
Na górnej platformie wieży widokowej
Wieża widokowa na szczycie Wieżycy
Fragment panoramy widziany z wieży
Na górnej platformie wieży widokowej
Wieża widokowa na szczycie Wieżycy

powrót do góry


Wycieczka Nr 25 - Działka Jurka - 14 września

Zbiórka: ul.Królewiecka - przy Szkole Gastronomicznej, godz. 9.30

Trasa: Elbląg, Bielany, Jagodnik, Jelenia Dolina, Ogrodniki, Pagórki, Łęcze, Suchacz, Nadbrzeże, Jagodno, Działka Jurka, Elbląg

Długość trasy: 50 km, ilość uczestników: 20, ilość punktów: 75

Zanim wyruszyliśmy w trasę, skorzystaliśmy z zaproszenia naszego kolegi Marka R. do zwiedzenia Izby Tradycji 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej. Byliśmy tu rok temu, ale w znacznie mniejszej grupie. Tym razem zwiedziliśmy Izbę Tradycji w towarzystwie dwóch przewodników, Marka i obecnego kustosza. Była to bardzo ciekawa lekcja historii, gdyż dała nam możliwość zapoznania  się z bogatą przeszłością oraz z obecną działalnością dywizji.
16 Pomorska Dywizja Zmechanizowana strzeże północno-wschodnich granic kraju. Z dywizji wywodzi się wielu wybitnych dowódców wojska polskiego.
Dzisiejszy rodowód 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej związany jest z okresem walk o niepodległość Polski po I wojnie światowej oraz tworzeniem regularnych jednostek Armii Powstania Wielkopolskiego. 5 marca 1920 r. dywizja otrzymuje numer 16 i nazwę Pomorskiej Dywizji Piechoty. Pierwszym poważnym sprawdzianem wierności Ojczyźnie był udział żołnierzy w 16 PDP w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku. 1 września 1939 r. oddziały 16 PDP stają w obronie niepodległości II Rzeczypospolitej. Żołnierze dywizji dają liczne dowody bohaterstwa w czasie Bitwy Granicznej, walk o Łowicz oraz operacji nad Bzurą.
Patronem dywizji jest Kazimierz IV Jagiellończyk, od 1447 roku król Polski. Na mocy pokoju toruńskiego zawartego z Zakonem Krzyżackim w 1466 r. odzyskał dla Polski Pomorze Gdańskie, dolinę Wisły, Żuławy, Malbork, Elbląg,  Warmię oraz ziemię chełmińską i michałowską. Polska odzyskała dostęp do Bałtyku. Na trzysta z górą lat ukształtowane zostały północne granice Rzeczypospolitej.
Obecnym dowódcą (od 09.2007) jest gen. bryg. Wiesław Michnowicz.
Na zakończenie zwiedzania trwającego ponad godzinę, wpisaliśmy się do Księgi Pamiątkowej i zrobiliśmy wspólne zdjęcia w Izbie Tradycji oraz na zewnątrz budynku przy armacie. Dziękuję Markowi od całej naszej grupy za pomysł i zorganizowanie zwiedzania.
Wyruszyliśmy w drogę, aby po przejechaniu zaplanowaną trasą, zgodnie z planem zatrzymać się na działce u Jurka O. Jest to nasze tradycyjne miejsce, gdzie już od kilku lat, dwa razy w sezonie, w maju i we wrześniu spotykamy się aby szczegółowo omówić plany wyjazdów weekendowych. Tak było i tym razem. Po posiłku przy ognisku, omówiliśmy program wyjazdu do Kaszubskiego Parku Krajobrazowego. Będziemy tam w dniach 19 -21  września zwiedzać na rowerach tereny Kaszub w okolicy Wieżycy, Jeziora Raduńskiego i Kartuz. Naszą bazą będzie pensjonat Hubertówka w Wieżycy. Wyjazd już w najbliższy czwartek, 18-go września. Zbiórka przy Leclercu o godz.16.00.
Dziękuję Jurkowi za przygotowanie działki i ogniska oraz wykazaną jak zawsze gościnność.

360° wycieczka po Sali Tradycji


Wyświetl większą mapę 

Foto - relacja z trasy - 14 września:

Zwiedzamy Izbę Tradycji 16 PDZ
Wpisaliśmy się do Księgi Pamiątkowej
Pan kustosz i Marek opowiadają o dywizji
Zwiedzamy Izbę Tradycji 16 PDZ
Wpisaliśmy się do Księgi Pamiątkowej
Pan kustosz i Marek opowiadają o dywizji
Wspólna fotka na pamiątkę
Marek opowiada o historii sztandaru
Razem przy armacie
Wspólna fotka na pamiątkę
Marek opowiada o historii sztandaru
Razem przy armacie
Chwila odpoczynku przy jeziorku Goplanica
W Jagodniku przy sklepiku
Nad jeziorem w Jeleniej Dolinie
Chwila odpoczynku przy jeziorku Goplanica
W Jagodniku przy sklepiku
Nad jeziorem w Jeleniej Dolinie
Na wzgórzu widokowym w Suchaczu
Przy ognisku na działce u Jurka
Posiłek przy ognisku
Na wzgórzu widokowym w Suchaczu
Przy ognisku na działce u Jurka
Posiłek przy ognisku
 

powrót do góry


Wycieczka Nr 24 - Zwierzno - 07 września

Zbiórka: na Starówce - przy Piekarczyku, godz. 9.30

Trasa: Elbląg ,Żurawiec, Węgle, Krzewsk, Markusy, Zwierzno, Gronowo Elbląskie, Jegłownik, Wikrowo, Kazimierzowo, Kępa Rybacka, Nowakowo, Elbląg

Długość trasy: 72 km, ilość uczestników: 23, ilość punktów: 72

Do Zwierzna już jechaliśmy w tym sezonie, ale inną trasą. Tym razem pojechaliśmy tradycyjną drogą przez Krzewsk, aby po drodze w Żurawcu  odbić trochę w bok do miejscowości Węgle. Tam, nad jeziorem Drużno jest znane nam dobrze  miejsce, gdzie można bez obaw rozpalić ognisko.
Po drodze zdarzył się przykry w skutkach wypadek, gdyż dwoje rowerzystów wskutek nieuwagi i nieostrożnej jazdy, upadło na jezdnię doznając dość rozległych obtarć naskórka i siniaków. Ten przypadek niech będzie przestrogą i przypomnieniem na przyszłość o konieczności zachowania ostrożności i  bezpiecznych odległości podczas jazdy.
Przy ognisku, przy pięknej pogodzie, wręczyłem dyplomy za najlepsze wyniki w strzelaniu, które odbyło się  tydzień temu we Fromborku - dla najlepszych strzelców w kategorii pań i panów. Omówiliśmy też bieżące sprawy organizacyjne związane ze zbliżającym się wyjazdem do Kaszubskiego Parku Krajobrazowego. Ustaliliśmy również termin zakończenia sezonu rowerowego na dzień 25 października br. Po przerwie przy ognisku pojechaliśmy do Zwierzna.
Wieś powstała w połowie XIV w., przywilej lokacyjny wystawił komtur Dzierzgonia Konrad Braunschweing. W Zwierznie znajduje się kościół parafialny pod wezwaniem św. Michała Archanioła (z cennymi zabytkami, m. in. kropielnicą oraz relikwiarzem), szkoła z 230 uczniami, świetlica wiejska, filia gminnej biblioteki publicznej oraz jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej (remiza jest aktualnie w rozbudowie).
Plan Odnowy Sołectwa Zwierzno, rozpisany na lata 2007 - 2013, przewiduje m. in. budowę sali gimnastycznej przy szkole, remont boiska, renowację basenu, przedłużenie istniejących ścieżek rowerowych, urządzenie siłowni w remizie, budowę parkingów oraz zainstalowanie energooszczędnego oświetlenia ulicznego.
Plan odnowy wsi jest realizowany w ramach projektu "Łączy Nas Kanał Elbląski", a finansowany ze środków Unii Europejskiej (Pilotażowy Program LEADER +).
W Zwierznie zatrzymaliśmy się przy kościele, który niestety i tym razem był zamknięty i nie mogliśmy zobaczyć zabytków znajdujących się wewnątrz.
Zwierzno posiada ambitne plany rozwoju wsi w kierunku wykorzystania walorów turystycznych związanych z kulturą mennonitów.
We wsi mają być regularnie organizowane festyny, pikniki, konkursy na estetyczną zagrodę, gminne zawody, a także kursy przekwalifikowania zawodowego, kulinarne, komputerowe i in. Zwierzno ma prowadzić swoją wirtualną kronikę, planuje się też reaktywację miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich. W realizacji przemian bierze aktywny udział Rada Sołecka, członkowie OSP, parafialny Caritas oraz miejscowi radni. Życzymy mieszkańcom Zwierzna realizacji ambitnych planów rozwoju, obiecując z naszej strony udział w imprezach turystycznych przewidzianych dla rowerzystów.
Ze Zwierzna, zgodnie z planem, wzięliśmy kurs na Elbląg. Przyjemna do tej pory jazda stała się bardziej uciążliwa, gdyż piękna pogoda zaczęła się stopniowo pogarszać, a dość silny wiatr wiejący prosto w twarz utrudniał jazdę. Mimo to, podziwiając po drodze uroki Żuław i w dobrych nastrojach dotarliśmy do celu podróży.


Wyświetl większą mapę 

Foto - relacja z trasy - 07 września:

Zbiórka przy Piekarczyku
Godzina 9.30, czas ruszać
Zbiórka przy Piekarczyku
Godzina 9.30, czas ruszać
Wręczanie dyplomów za strzelanie
Przy kościele w Zwierznie
Grupa na trasie
Dalsza część grupy
Przy kościele w Zwierznie
Grupa na trasie
Dalsza część grupy
Koniec peletonu
Rodzinne lody w Bielniku
Łabędzie na kanale Cieplicówka
Koniec peletonu
Rodzinne lody w Bielniku
Łabędzie na kanale Cieplicówka
Rowerzyści pozdrawiają żeglarzy
Mała flotylla płynie do Elbląga
Podziękowania za wspólną jazdę
Rowerzyści pozdrawiają żeglarzy
Mała flotylla płynie do Elbląga
Podziękowania za wspólną jazdę
 

powrót do góry


poprzednie wycieczki znajdują się w archiwum


strona główna I informacje I regulamin I uczestnicy I foto galeria I archiwum I księga gości I forum I linki I kontakt
Copyright© 2007, 2008 Zbigniew Ostaniewicz. Wszelkie prawa zastrzeone. design by Tomasz