Strona gl�wna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj13-11-2019
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 444
Najnowszy użytkownik: janko
Ostatnio widziani
Komendant 00:30:41
TERESA 01:20:55
Grazka 02:12:09
kbialy2002 02:48:45
Tomasz 04:19:55
henry-g 04:24:32
Monika_C 07:04:56
Slaw73 15:32:01
hania 16:07:00
LukCUBE 16:48:05
Wycieczka Nr 21/2011 - Tolkmicko - 04 września 2011
Wycieczki w sezonie 2011Zbiórka: skrzyżowanie ulic Królewieckiej i Fromborskiej , godz. 9.30

Trasa: Elbląg, Krasny Las, Jelenia Dolina, Ogrodniki, Zajączkowo , Huta Żuławska, Pogrodzie , Tolkmicko, Kadyny, Suchacz, Nadbrzeże, Kamionek Wielki, Elbląg

Długość trasy: 58 km, Uczestnicy: 48, Punkty: 87


Trasa rowerowa 1227567 - powered by Bikemap 



Relacja

Zagadka. Wystartowało nas 46 osób. W Tolkmicku dołączył jeden rowerzysta, w Kadynach swoją trasą pojechało dwoje, dołączyło kolejnych dwoje i odjechało kolejnych dwoje. Ile było przystanków?

Czyżby lato odchodząc chciało zrekompensować wakacyjne niedogodności? Pogoda jak marzenie. Nie dziwota, że na przystanku czekał na autobus cały tabun rowerzystów. Skoro nie udało się całego towarzystwa wepchać do autobusu, ruszyliśmy z pedała w kierunku Krasnego Lasu. Było nas dużo. Pierwszą cyfrę podała Ania. Ponad 40. A trzeba Jej wierzyć, bo to dobra uczennica. Jeszcze nie ma wpisanej żadnej uwagi do dzienniczka, więc tatuś pozwolił wziąć udział w niedzielnej eskapadzie.

Rozwiążmy tę niewiadomą do końca. Ze źródeł dobrze poinformowanych zbliżonych do Komendantury, a siedziałem blisko owych źródeł, uzyskałem sobie tylko znanymi metodami informację, że było 47 rowerów i każdy miał właściciela. To była informacja z okolic Tolkmicka, a jako że jeszcze dołączyły po drodze dwa rowery, więc przewinęło się przez peleton 49 rowerzystów. To imponująca liczba. Nie ma się później czemu dziwić, że co drugi spotykany człowiek na rowerze, to znajomy.
,,Ale was dużo" zakrzyknął rowerzysta jadący przez las, nie wiadomo dlaczego w odwrotną stronę. Na apel Ediego, zachowując ostrożność na wąskich ścieżkach prowadzących przez las, bo przecież ciasno zrobiło się na owych ścieżkach, dojechaliśmy do Smoków. Pierwszy krótki przystanek.

Słyszę, a posiadam pierwszy stopień umuzykalnienia, czyli słyszę gdzie grają i śpiewają, więc słyszę, że ktoś przypomina sobie słowa piosenki. Super. Festiwal piosenki żołnierskiej, piosenki radzieckiej czy też patriotycznej i religijnej będzie niczym w porównaniu do zapowiadanych występów. Odbyła się też sesja zdjęciowa Dream Teamu w odcieniu blue.

Ale na razie pedałujemy. Jest to miła podróż. Przecież mamy masę wakacyjnych opowieści i wspomnień. Kajaki na Litwie, deszczowe i słoneczne Bieszczady, rowerowe wyprawy. Ach, żeby te wakacje jeszcze mogły trwać. Była też opowieść o latających rowerach. Okazuje się, że niektórzy takowe widzieli. I to najprawdziwsza prawda. A słyszeliście co stało się z wyspą Bornholm po ostatniej wizycie? Na jednym z Waldkowych zdjęć widać, jak dwie chuliganki przesuwają duży kamień, który równoważył poziom wyspy. Już wyspa nie trzyma poziomu.

W Zajączkowie wpadliśmy na szosę 504 i ile fabryka dała, mknęliśmy w kierunku Pogrodzia. Czy wiecie, że Zajączkowo, mimo że wioska mała, to jej historia sięga bardzo dawnych lat? Jest tam miejsce po dawnym staropruskim grodzisku i kiedyś był tam też zamontowany zegar słoneczny.
Jako, że droga nieco z górki i sprzyjał lekki wiaterek, więc błyskawicznie osiągnęliśmy Pogrodzie. A czy wiecie, że w 1709 roku, mieszkańców wioski przetrzebiła cholera? Teraz to już wiecie.

Zapowiadane ognisko zaprzątało niemalże wszystkie myśli rowerzystów. W Pogrodziu sklepów dostatek, więc nie było problemów z zakupem podstawowych atrybutów dobrej biesiady przy ognisku. Zapowiadało się rewelacyjnie. Uczta dla ciała i duszy. Ale coś było z naszymi rumakami. Jeden po drugim padały na postoju jak muchy.
Od Pogrodzia do Tolkmicka jazda rowerem to sielanka. Aż nie chcę myśleć, ile to będzie pedałowania podczas najbliższego niedzielnego rajdu, gdy tę trasę będziemy musieli wymęczyć w odwrotną stronę. Masakra. Ale trzeba i uważać. Była próba abordażu Andrzejowego roweru. Ale rower się nie dał. Dzielnie stawił czoło, twardo ustał na kołach, sprawnie zadziałały hamulce, a rama wytrzymała napięcie. Tylko właścicielowi nieco podskoczyło ciśnienie.

Jest i punkt widokowy. Rozłożyło się rowerowe towarzystwo na zielonej trawce, obsiadło ławki niczym kury na grzędzie, porozkładało na stołach jadła i napitki. Jak mawia Kubuś Puchatek, ulubiony bohater Janusza ,,I żeby to był Mruczankowy Dzień, i żeby ptaszki śpiewały". Niektórzy błogo leżeli na trawce i liczyli chmurki, co ja piszę, przecież nie było chmurek. Więc niektórzy leżeli błogo na trawce i marzyli o małych chmurkach na niebie, inni rozważali problem ogórka w ostrej zalewie. Edi swoimi opowiastkami skupił wokół siebie liczne grono słuchaczy, ale nie przebił ogniska, wokół którego skupiło się niemalże całe towarzystwo. Kiełbasa skwierczała nad ogniskiem, a zapach pieczonych wyrobów wędliniarskich rozszedł się po okolicy. Zgodnie z kierunkiem wiatru poszedł w rosyjską stronę. Dopiero ich tam skręcało.
Najedzeni, wypoczęci czekaliśmy na to, co było tak szumnie zapowiadane. Ale jak to bywa z wielkimi artystami, coś nie wypaliło. Bogata dokumentacja zdjęciowa i filmowa obrazuje to wydarzenie. Na prośbę diwy i maestro, sprawy nie będziemy roztrząsać. Może kiedyś jeszcze znajdą się chętni i odważni, bo niektórzy swoim donośnym głosem próbowali wesprzeć niedoszłych artystów.

Ruszyliśmy w kierunku Tolkmicka. Szybkość zjazdowa z górki spowodowała, że przemknęliśmy przez tolkmicki rynek, potem ostry skręt w lewo i po niesamowicie dziurawej ulicy tuż przy stacji, jadąc slalomem wyjechaliśmy z miasta. Trasa nad Zalewem może nie jest najlepszej jakości, jako że wiedzie po betonowych płytach, ale widoki rekompensują wszelkie niedogodności.

Srebrna Riwiera. Krótki odpoczynek, bo strudziliśmy się lekko pokonując mostek, a później pchając rowery kilkadziesiąt metrów przez piasek. Bar nad wodą, tego potrzeba było strudzonym i spragnionym rowerzystom. Zza dwóch wielkich gofrów, każdy z górą bitej śmietany i furą owocowego dżemu nie widać, kto owym rarytasem się raczy. Kiedy zniknęła połowa każdego gofra, okazało się, że to Agnieszka i Wioletta.

Pora ruszać dalej. Przez las, z małą błotną przeszkodą w tle, docieramy przez Pęklewo do Suchacza i dalej do Nadbrzeża. Później, mimo lekko niesprzyjającego wiatru, to tylko parcie całego peletonu na Elbląg.
Meta. Było lekko, łatwo i przyjemnie. Nie kwestia przerwy przy ognisku, ale dobrego samopoczucia i humoru uczestników wycieczki. Każdemu z nas raz na jakiś czas, chociażby raz w tygodniu, potrzeba jakiegoś lekarstwa dla duszy i ciała. Pełnego odświeżenia.

Relację przygotował Marek
Komentarze
#11 | ~Andrzej dnia 02-09-2011 10:58
Ja również już nie mogę się doczekać, co Aga zaśpiewa ?
Tylko teraz trzeba znaleźć akompaniament, czy wolisz a capella ?



#12 | ~asvil dnia 02-09-2011 11:13
Ty się Jędruś o akompaniament nie obawiaj. Edi w swojej wesołęj skrzyneczce znajdzie wszystko co będzie potrzeba.



#13 | ~Andrzej dnia 02-09-2011 11:55
To,że Edi ma wszystko to ja nie wątpię, ale wiesz jacy są artyści
- mają swoje nieodgadnione życzenia! Może się okazać nagle, że potrzebny jest skrzypek, szampan, truskawki, garderoba albo i cała orkiestra - to co wówczas ? Bezradny



#14 | ~Jurek dnia 02-09-2011 12:02
Deszczu na niedzielę nie zamówiłem. Za dużo chcieli. Trzy
stówy! Zamówiłem tylko wiatr 6 m/s, za 16 zł.



#15 | ~agawe dnia 02-09-2011 16:27
To się narobiło...człowiek nieopatrznie chlapnie ozoremPfft, a potem musi się martwić, jak wybrnąćBezradny
Podoba mi się pomysł Andrzeja - szampan, truskawki, skrzypek...ale chyba jednak nie jest to kompatybilne z ogniskiem Myśli A i "zestrojenia" wymagałoby - kask raczej nie przystoi na taką okoliczność...
Może Edi wspomożeProsi...
Jurek - przepłaciłeś... Ja zapłaciłam dychę za 4m/s, a 2m/s dostałam gratis, w promocji dla śpiewających inaczejSzeroki uśmiech




Agnieszka
#16 | ~aki dnia 02-09-2011 16:33
Jeśli chodzi o:
"Podoba mi się pomysł Andrzeja - szampan, truskawki, skrzypek...ale chyba jednak nie jest to kompatybilne z ogniskiem".
Ja powiem tak jak liczni przede mną - "Polska, to dziwny kraj" i gdzieś musi być ten pierwszy razUśmiech
Proponuję jednak coś innego, a mianowicie wpisywać propozycje piosenek, jakie aga ma zaśpiewaćRotfl



#17 | ~agawe dnia 02-09-2011 16:40
Jeszcze lepiej - koncert życzeńSzok
Ale, co tam, nie ma strachu w moim fachu - wystarczy, że zaśpiewam jedną piosenkęWnerw, a chętni do składania propozycji ulotnią się jak kamforaMilczek




Agnieszka
#18 | ~Marian65 dnia 02-09-2011 18:38
Proponuję zmianę kierunku wycieczki.Zawstydzony
Będzie ciekawiejPalacz i wykonamy trening przed FidelitasemMilczek




zaliczgmine.pl/img/buttons/button-960-brown.png
#19 | ~Andrzej dnia 02-09-2011 19:51
Aga - skrzypek,szampan,truskawki itp. to tylko przykład, który
Ciebie nie obowiązuje - ponieważ my nie znamy Twego repertuaru! Nikt nie twierdzi,że musisz śpiewać w kasku czy
stroju rowerowym. Wiem, że przez skromność świadomie
zaniżasz swoje możliwości wokalne. Powodzenia - a my będziemy łaskawi i wyrozumiali - choć częściej zachwyceni ! Hura



#20 | ~Kilerowa dnia 04-09-2011 18:32
Świetna wycieczka! Jak zawsze wesoły peleton daje natchnienie na ambitne pedałowanie Szeroki uśmiech Wszystkim pięknie dziękuje Uśmiech



Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

11-11-2019 14:46
Fotki z Balu 2019: https://photos.app
.goo...

09-11-2019 10:39
Wiadomość dla biorących udział w Zakończeniu sezonu. Impreza odbędzie się w dużej sali (sala po prawej stronie od wejścia) Uśmiech

08-11-2019 11:33
Hymn Polski (1901)- Najstarsze wykonanie Mazurka Dąbrowskiego https://youtu.be/x
H2gI...
https://youtu.be/c
uEjg...
https://youtu.be/v
dYCb...

04-11-2019 22:53
Dla Naszych Ślicznotek na każdy dzień; "NA KONIEC DNIA DLA CIEBIE";-dla relaksu ; https://youtu.be/y
H831...
Muza Kwiatek Kwiatek Kwiatek . Kwiatek C

04-11-2019 21:44
Alicja Majewska & Zbigniew Wodecki "Lubię wracać tam gdzie byłem" https://youtu.be/M
o75z...
.A- Papa Kwiatek Z łezką

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Listopad 2019 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Brak wydarzeń.

Pogoda
ELBLĄG
Wygenerowano w sekund: 0.25 24,441,831 Unikalnych wizyt od 01/11/2008