Strona gl�wna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj06-06-2020
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 452
Najnowszy użytkownik: Fearfactor
Ostatnio widziani
Tomasz < 5 min
hania 00:24:08
cecyliax 07:34:31
Komendant 21:51:38
Marek55 1 dzień
Fearfactor 2 dni
Jurek 2 dni
calgary 2 dni
alina 2 dni
fish 2 dni
Wycieczka Nr 26/2011 - Tolkmicko - 02 października 2011
Wycieczki w sezonie 2011Zbiórka: skrzyżowanie ulic Fromborskiej i Królewieckiej, godz. 9.30,

Trasa: Elbląg ,Krasny Las, Jelenia Dolina, Ogrodniki, Pagórki, Kadyński Las, Tolkmicko, Kadyny, Łęcze, Elbląg

Długość trasy: 56 km, Uczestnicy: 35, Punkty: 84


Trasa rowerowa 1278101 - powered by Bikemap 



Relacja

Niektórym to dobrze. Pojechali sobie na południe, wprawdzie Polski, ale jednak na południe. Jakby nie patrzeć, to około 600 kilometrów bliżej równika. A jak wiadomo, im bliżej równika, tym cieplej. Bez względu na wszystko, niech sobie spokojnie Komendantura odpoczywa.

Rewolty nie było. Zgodnie z namaszczeniem Komendanta, ster władzy objął Piotr I. A było nad czym zapanować. Pogoda sprzyja, więc chętnych do wspólnego pedałowania było co niemiara. Żeby zapanować nad rozentuzjazmowanym tłumem, Piotr zaobrączkował część rowerzystów taśmami odblaskowymi i nie była to żadna kiełbasa wyborcza.

Żegnani przez Agnieszkę i Jej sympatycznego psiaka, ruszyliśmy w kierunku Krasnego Lasu. Trwa w Elblągu rewitalizacja, trudne słowo, ścieżek rowerowych. Więc było ogólne zaskoczenie, że na ścieżce rowerowej wzdłuż ulicy Fromborskiej, nie ma już krawężników wysokich na pół metra. Miejmy nadzieję, że tak będzie w całym mieście.

Mimo pewnych nierówności na drodze przez las w kierunku Jeleniej Doliny, jazda tutaj jest zawsze przyjemnością. Pory roku decydują o urodzie takich miejsc i widać w lesie już jesieniowatość. Trudne słowo, pochodzi od jesieni.
Jak słońce, to i kąpiele. Tym razem nie nasi koledzy moczyli to i owo w lokalnym jeziorku, a tylko przypatrywali się jesiennemu morsowi.

Przed Pagórkami skręciliśmy w prawo, by drogą po płytach dojechać do mocno rozjeżdżonej kolejnej drogi, prowadzącej do lasu. Siła rozpędu robi swoje. W tym szaleństwie pedałowania pognali niektórzy ostro przed siebie. Pomińmy milczeniem kto, bo nie będziemy skarżyć i wymieniać ładniejszej części grupy. W końcu udało się jakoś towarzystwo zebrać i skierować na właściwą drogę.

I tutaj się zaczęło. Droga, to prawdziwy sprawdzian dla naszych maszyn i stomatologów, czy właściwie umocowali plomby. Dziury, brukowane odcinki, luźne kamienie i piasek.
Jak Piotrowi udało się tę drogę pokonać samochodem, to już prawdziwa tajemnica. Pierwsza pękła guma w Piotrowym rowerze. Bidulka nie wytrzymała. Stoimy i czekamy. Na szczęście, mniej więcej w tym samym czasie skapciała guma w rowerze Kasi. Więc dalej stoimy i w czekaniu się integrujemy.

Do samego Tolkmicka, to droga przez las. Ptaszki śpiewają, kierownice skrzypią, liście szumią, przerzutki zgrzytają. Ćwiczymy abc młodego rowerzysty, czyli zsiadanie i ponowne wsiadanie na rower. Maruderzy co zostali z tyłu, tylko na chwilę zatrzymują się przy tablicy ,,Rezerwat przyrody Dolina Stradanki", by wzmocnić się energetycznymi ciasteczkami i w drogę. Wspomniany rezerwat utworzony został dla zachowania unikatowego krajobrazu rzeki Stradanki oraz ochrony rzadkich i chronionych gatunków roślin oraz zwierząt głównie awifauny. Trudne słowo.

Docieramy na rynek w Tolkmicku. Czegoś tutaj brakuje. No tak, ,,Fregata" na zawsze zniknęła. Nie jeden rowerzysta ma piękne wspomnienia z okresu, kiedy ów przybytek tętnił życiem. Dancingi, potańcówki, wesela, setkę i śledzika proszę.

A w grupie robota wre. Zamiast podziwiać miasteczko, na tolkmickim rynku Sebastian i Ryszard wymieniają kolejne dętki. W jednej dętce cyndzelek nie pasuje do dziurki.
Jedziemy wzdłuż Zalewu, wypatrując miejsca na ognisko. Jest. Siekierka Mirka poszła w ruch. Drwa rąbią i zewsząd znoszą, lecz to Patrycja okazała się pierwszym drwalem tej niedzieli. Naznosiła najwięcej chrustu. Można już nadziać na patyk kiełbaskę i rozkoszować się skwierczącym tłuszczykiem. Czasu mamy co niemiara. Niektórzy zamiast znosić drzewo na ognisko, to rozmawiają o wywożeniu drzewa z lasu. Ponoć na opał.

Jest słoneczko, ognisko, kiełbasa, napoje, owsiane ciasteczka, dobre towarzystwo, bezwzględny Sekretariat łupiący zacnych rowerzystów i tylko czas szybko biegnie. Pora ruszać. Jeszcze zadzieramy głowy do góry, bo na niebie stada gęsi, na szczęście nic nikomu do oka nie wpadło i w drogę.

Przed nami ważne wydarzenie. Raz w sezonie trzeba to pokonać. Cień Wielkiej Góry. Ale o czym my mówimy na koniec sezonu. Przecież wszyscy śmigają aż miło popatrzeć. Najważniejsze, to zachować rytmiczność pedałowania. Zbieramy się wszyscy na wzgórzu tuż za Łęczem, ale brakuje jednego roweru. Rower Ediego, w trosce o swoje szprychy, nie chcąc je narażać na zbyt wielkie naprężenia, pomknął doliną wzdłuż Zalewu. Profilaktyka przede wszystkim.
Trasa z górki, więc szybko dojeżdżamy do Elbląga. To koniec kolejnej udanej, niedzielnej eskapady. Oby następna

Relację przygotował Marek
Komentarze
#11 | ~Andrzej dnia 02-10-2011 23:24
Też się cieszę, bo na ul.Fromborskiej już widziałem plecy
MTB-Violetty, a to nie jest takie proste, bo jeździmy w innych wagach i kategoriach ! Poza tym piękna ekologiczna trasa, trudna technicznie i do tego wspaniała letnia pogoda (podobno ostatnia). Nie wspomnę już o przepięknych widokach na Zalew i Wysoczyznę, dobrych humorach, ognisku i niezawodnym towarzystwie! Naprawdę żal było wracać - dziękuje - jesteście kochani !!!



#12 | ~agawe dnia 10-10-2011 19:15
No i jest relacja Szeroki uśmiech A już się martwiłam, że naszych pisarzy wena opuściła ... Ale na szczęście płonne były moje obawy - wena Marka ma się, jak "widać" w zamieszczonej relacji, bardzo dobrze Brawo
Ja i mój psiak dziękujemy za wzmiankę o naszych osobach. Tęsknym i zazdrosnym wzrokiem patrzyliśmy wówczas na Wasze oddalające się plecy... Uśmiech




Agnieszka
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

01-06-2020 20:29
Jak pamiętam zachęcałem wcześniej tak samo i teraz zachęcam młodzież do polubienia konia; https://youtu.be/t
SeyX...
https://youtu.be/e
HDSO...

28-05-2020 20:32
Jak nic się nie zmieni to jest szansa, że sezon 2020 STOP rozpoczniemy w niedzielę 07 czerwca. Uśmiech

27-05-2020 23:14
Przebitki muzyczne; Nana Mouskouri & Zambetas dansent le Sirtaki -- 1972 https://youtu.be/N
UZTl...
Muza

20-05-2020 19:38
Monia-melodia kiedy jesteśmy b.szczęśliwi; https://youtu.be/Y
ykCO...
- M.po polsku; https://youtu.be/m
PoC4...
. Róże dla Was Śliczn, https://youtu.be/j
8lge...
:k

18-05-2020 21:10
-Jak zatrzymać "uciekającą miłość" wyrażoną w piosence.- https://youtu.be/6
ZKHW...
https://youtu.be/B
Zmco...
https://youtu.be/k
a-7-...

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Czerwiec 2020 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Jutro:
Pogoda
ELBLĄG
Wygenerowano w sekund: 0.11 26,709,248 Unikalnych wizyt od 01/11/2008