Strona gl�wna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj25-09-2018
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 424
Najnowszy użytkownik: JJ63
Ostatnio widziani
zenek 08:40:49
Tomasz 11:56:37
Komendant 12:41:03
biegajaca... 1 dzień
henry-g 1 dzień
Edi 1 dzień
irena 1 dzień
marian 1 dzień
Darecki ESR 1 dzień
kacpera 2 dni
Wycieczka Nr 1/2011 - Bażantarnia - 03 kwietnia 2011
Wycieczki w sezonie 2011Zbiórka: Plac Jagiellończyka, godz. 9.30

Trasa: Elbląg, Krasny Las, Jelenia Dolina, Ogrodniki, Pagórki, Łęcze, Kamionek Wielki, Rangóry, Elbląg, Bażantarnia-wiata Wiktorówka

Długość trasy: 48 km, Uczestnicy:45, Punkty: 72


Pokaż Wycieczka Nr 1/2011 - Bażantarnia - 03 kwietnia na większej mapie


Relacja

,,Grunt to ruszyć, a potem to już z górki" taka sobie sentencja na nadchodzący sezon.
,,Puk, puk". ,,Proszę wejść, otwarte". O rany, co ja wypisuję. Przecież to ja sam pukam w niemalowane drewno, żeby odczarować złe moce, bo to TRZYNASTY sezon Grupy Rowerowej STOP.

Trzynasty sezon. Wszyscy będziemy o tym mówić, świętować, mieć powód do dumy. I słusznie, bo w jakiś sposób czujemy się emocjonalnie związani z Grupą, ale jak mówią, sukces ma wielu ojców. A nasi ojcowie sukcesu?

Historia Grupy ginie gdzieś w mrokach Rzeczypospolitej. Dumnie prezentujemy na koszulkach datę zawiązania Grupy, może nie w tym kształcie, ale jednak. Przez te 13 lat pedałowało wiele osób, a z pierwotnego składu pozostał Zbyszek i Marek. Ten drugi niestety tym razem nie mógł być razem z nami.
Czy o kimś zapomniałem? Wtajemniczeni wiedzą, że jest jeszcze jedna osoba, która również zaczęła trzynasty sezon. Jak obok Bolka i Lolka pojawiła się Tola, jak wśród smerfów bryluje Smerfetka, a i siedmiu krasnoludków miało swoją sierotkę Marysię, tak kiedyś obok Zbyszka i Marka pojawiła się Katarzyna. Tak, tak, Kasia pedałuję już trzynasty sezon. Zajeździła już dwa rowery, pokonała połowę długości zwrotnika Raka, a może nawet trzy czwarte i jeszcze ma zamiar pedałować przed siebie. Brawo.

Pierwszego dnia długo oczekiwanej wiosny, na stronie ukazała się wiadomość o rozpoczęciu sezonu. A że śniegi i lody puściły, więc zagęściło się na podelbląskich rowerowych szlakach. Sami rowerzyści byli lekko zdezorientowani, w którą stronę się wybrać i o której godzinie, bo jedni już przesunęli wskazówki zegarków, a inni tkwili jeszcze w zimowym czasie, bo przesunęli tylko budziki w inne miejsce. Ale gromadnie ruszyli, by rozruszać nogi i sprawdzić swe maszyny. Jeszcze na dobre nie rozpoczął się sezon, a już gumy pękały w znanych Kellysach, żony zostawione bez opieki mężów obijały kolana, ale co tam takie przeciwności, skoro letni sezon tuż, tuż. A inni poprzez wyciszenie i medytacje z elementami jogi spokojnie oczekiwali na otwarcie sezonu.

A propo wiosny. Zastanawiam się, co czyni wiosnę. Kalendarz? A może horda półnagich morsów, którzy w asyście elbląskich bikerów poświęcają wodzie Marzannę i przeganiają zimę. A może to wiosnę czyni bocian, którego gdzieś tam na polach wypatrzył Marian.

3 kwietnia A.D. 2011 gromadnie stawiliśmy się na Placu Jagiellończyka. Kogóż tu nie było. Zdobywcy Wielkiego Pola i szańców pod Jonkowem, królowe jakuszyckich rowków, udeptywacze polskiego i czeskiego śniegu, włóczykije i włóczykijki, morsy
i wszyscy ci, którzy przez okres zimy ze sportem mieli tyle wspólnego, co obejrzeli
w telewizji ostatni skok Małysza. Tylko grupa trzymająca władzę reprezentowana była w sile dwóch trzecich.

Powitania, przywitania, buziaki, całuski, męskie uściski rąk.
Z chwilą ogłoszenia przez Komendanta terminu i trasy inauguracyjnego wyjazdu, na forum rozgorzała dyskusja. W prawo, czy w lewo? Sapiąc pod górkę, czy rozkoszując się przyjemnym zjazdem? Ubrać się jak na proszony obiad do teściowej, czy jak na kopanie działki? Co do kierunku jazdy, to Komendant okazał dobre serce
i odwrócił obowiązujący pierwotnie kierunek, czym zdobył sobie przychylność niejednego uczestnika niedzielnej wycieczki. Ale jak to w przyrodzie bywa, nie ma nic za darmo. Były fajne zjazdy, ale wiatr też dał nam się mocno we znaki.

Wspólne zdjęcie na rozpoczęcie sezonu, jeszcze wywiad Komendanta i Ani dla uczennic klasy medialnej i okres powitań, i ożywionych dyskusji przerwał nam, oczekiwany z utęsknieniem, skrzeczący dźwięk Komendantowej trąbki. Znaczy się, trzeba ruszać.

Ruszyliśmy wzdłuż ulicy płk Dąbka i Ogólnej, by udać się w kierunku Krasnego Lasu.
Cóż to za widok. Pełna synchronizacja nóg z pedałami, korby z łańcuchem, kół ze szprychami, człowieka z rowerem.
,,Jedzie, jedzie rowerzysta na rowerze,
bo na czym ma jechać rowerzysta?
Kręci, kręci pedałami,
bo czym innym ma kręcić?
Wiatr w rozgrzane mu czoło dmucha,
gęba śmieje się od ucha do ucha,
aż mu w zęby wleciała mucha"
To takie krótkie odzwierciedlenie trudu i radości rowerowania.
Jako, że akurat w tym rejonie ścieżek rowerowych jest pod dostatkiem, z dwóch stron wspomnianych ulic przesuwał się kolorowy peleton. A potem to już prosta droga do K. Lasu. Chwila przerwy na wjeździe do lasu i kierunek Dolina Smoków. Niby trasa znana i wielokrotnie pokonywana, ale po zimowym okresie podjazdy jakby trochę się wydłużyły i zyskały większy kąt pochylenia. Trzeba wierzyć, że z czasem nabiorą właściwego wymiaru.

Dolina Smoków i krótka przerwa wykorzystana przez głodnych na małe co nieco, przez spragnionych na pierwsze łyki lekko spienionych płynów, jak również w handlu obwoźnym można było zaopatrzyć się w wielkanocne kartki.
Sygnał rowerowej trąbki i dalej w drogę. Przed Ogrodnikami w lewo i kierunek na Łęcze. Tuż za Pagórkami krótki postój, by mało widoczną w lesie ścieżką dojść do obelisku upamiętniającego pierwszą wizytę cesarza Wilhelma II w majątku kadyńskim, a jak wynika z napisu było to 2 czerwca 1899 r. Dla niewtajemniczonych obelisk nie jest łatwy do odnalezienia i dzięki temu prawdopodobnie dotrwał do dnia dzisiejszego.

W Łęczu otwarty sklep zachęcił do uzupełnienia nadszarpniętych zapasów. Później to już tylko wspaniały zjazd w kierunku Nadbrzeża. Wcześniej z rowerowego siodełka podziwiamy barokowy kościół z połowy XVIII wieku, a po drodze, oczywiście kto tego nie przegapił, można było zachwycać się ładnym widokiem Zalewu i Mierzei Wiślanej. Zresztą to nie jest tylko nasze odkrycie. W Łęczu w XVI wieku mieściła się placówka spółki angielskiej do handlu ze Wschodem. Dokonywano tu obserwacji okrętów wpływających do elbląskiego portu.

Dalsza droga to duże zmaganie się z przeciwnym wiatrem. Wprawdzie z rowerów nie zrzucało, ale siodełka łamało. Nisko pochyleni nad kierownicami, rytmicznie pedałując, dotarliśmy do rampy i dalej w kierunku Bażantarni, tradycyjnie pod wiatę ,,Wiktorówkę"

Płonie ognisko, świeci słońce, ale co się działo, słowami nie wszystko da się opisać. Zresztą, pomińmy to milczeniem. Aby tradycji stało się zadość, Zbyszek dokonał uroczystego otwarcia sezonu. Korki od szampanów tylko fruwały w powietrzu, a my życzyliśmy sobie dróg prostych i bez dziur, miękkich siodełek, słonecznych dni, dobrego samopoczucia, moc wrażeń i w ogóle udanego sezonu.

Była jeszcze jedna uroczystość. Cztery pogańskie rowery stanęły karnie do ceremonii nadania imienia, czego nie można powiedzieć o rozentuzjazmowanym tłumie. Ach, cóż to za maszyny. Sama wyższa półka. Mistrz uroczystości dwoił się
i troił, nawet nałożył rowerowy kask, by podkreślić powagę tego przedsięwzięcia
i skupić myśli. Tłum falował, napierał na rowery, wznosił okrzyki i domagał się obfitego polewania i całowania matki chrzestnej. W tym całym rozgardiaszu trudno było usłyszeć i zapamiętać nowe imiona rowerów, chociaż jedno dało się bez trudu powtórzyć i utrwalić w pamięci.
Nowe imię roweru to Archiminiminiminiłokotoczerepapinipinczewinczekostkijan. Proste. Co to znaczy, to już Alina wyjaśni.
A zabawa trwała.

Pierwszą wycieczkę Tour de STOP 2011 mamy już za sobą i co trzeba podkreślić, była zapewne dla uczestników bardzo udana. I wszyscy jesteśmy przekonani, że cały sezon taki będzie, czego sobie nawzajem życzymy.

Ps.
Jako, że są osoby spragnione nagród, co uwidoczniło się na Shoutboksie, na początek pytanie łatwe, chociaż dla uważnych obserwatorów.
Nagroda nie byle jaka. Pamiątkowa, można nawet powiesić na ścianie obok innych rowerowych gadżetów. Nagrodą jest koło Komendantowego roweru.
Pytanie. Kto jest właścicielem dwóch pedałujących sandałów?
Walcie śmiało z odpowiedziami.

Relację przygotował Marek R.

Komentarze
#11 | ~Waldic dnia 25-03-2011 14:22
Marek: nie medytuj, tylko ruszaj z nami w niedziele na trening Uśmiech . Może po drodze pokontemplujemy Szeroki uśmiech




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#12 | ~Jurek dnia 25-03-2011 17:47
Janusz, powiedz swojej znajomej, że te ładne ubranka zakładamy tylko do zdjęć. Jeździmy w brzydkich ubraniach.
Jak będzie chciała być fotografowana, to coś dla Niej znajdziemy.



#13 | ~Komendant dnia 25-03-2011 19:08
Uwzględniając wniosek Izy i poparcie Ediego o zmianę kierunku jazdy ( jak tu odmówić) wprowadziłem stosowną korektę do mapki i opisu trasy. Zaznaczam jednak, że nie jest to za darmo, gdyż tras wydłużyła się o 3,0 km (dwukrotny przejazd ul Ogólną) Smutny



#14 | ~Marek55 dnia 26-03-2011 07:30
Ludzki człowiek z naszego Komendanta.



#15 | ~Marlena K dnia 26-03-2011 18:00
Komendancie to, że trasa się wydłuzyła to przecież nic takiego, nic wielkiego Mrugnięcie ważne, że będzie z górki Radocha
Jako nowa rowerzystka -dziękuję za wprowadzoną zmianę trasyKwiatek



#16 | ~Waldic dnia 26-03-2011 18:54
Komendant wiedział, że dziewczyny będą mu dziękować i dlatego taki ludzki Szeroki uśmiech




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#17 | ~Iza dnia 27-03-2011 15:45
TERAZ trasa inauguracyjnej wycieczki brzmi i wygląda lepiej Okok. Widać Edi, że w tej grupie to tylko my takie słabeusze i miernoty, tym bardziej dziękujemy Zbyszkowi za przychylność i zrozumienie Buziak Żyj nam 100 LAT !!! Brawo



#18 | ~Marian65 dnia 03-04-2011 20:13
Już o nas piszą!Chatownik
http://elblag.wm....Lecze.html




zaliczgmine.pl/img/buttons/button-960-brown.png
#19 | ~asvil dnia 03-04-2011 20:27
A tam zaraz o nas. O Makowej Panience chociaż ... anonimowo.



#20 | ~Marian65 dnia 03-04-2011 20:30
A Makowa Panienka to czyja?,Szok
Ona nasza, STOP-owaNerwus




zaliczgmine.pl/img/buttons/button-960-brown.png
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

28-08-2018 19:15
Wszystkim elbląskim chłopakom z BB Tour wielkie gratulacje i uznanie!!! Brawo Brawo Brawo

27-08-2018 17:46
Sławku! Gratulujemy Wam. Dla relaksu dwa zestawy muz.-; https://youtu.be/1
M4Uz...
https://youtu.be/m
Pd5X...
od Nas STOP- i b..koniarza-wybier
zcie coś dla siebie :bra

27-08-2018 16:59
Reszta też na mecie https://tiny.pl/gv
ncn
Gratulacje !!! Brawo

27-08-2018 14:52
Sławek na mecie. 61 godz. 42'. Brawo. Brawo

22-08-2018 19:20
Marta Z. 668 140 941 ps. Powodzenia dla chłopaków na BB Tour Okok

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Wrzesień 2018 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Brak wydarzeń.

Pogoda
ELBLĄG
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.29 19,314,235 Unikalnych wizyt od 01/11/2008